Archiwum kategorii: Uroczystości święta i wspomnienia

Opisy przypadających na kolejne dni uroczystości, świąt i wspomnień oraz życiorysy świętych i błogosławionych patronów poszczególnych dni.

29 maja, Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, zakonnicy

Julia Maria Ledóchowska urodziła się w wielodzietnej rodzinie hrabiowskiej 17 kwietnia 1865r. w Loosdorf koło Wiednia. Jej siostra Maria Teresa Ledóchowska, nazywana matką czarnej Afryki, założyła zgromadzenie sióstr klawerianek i została beatyfikowana w 1975r. Jej brat Włodzimierz Ledóchowski był jezuitą.

W 1883r. przybyła wraz z rodziną do nabytego przez ojca majątku w Lipnicy Murowanej koło Bochni. Mając 21 lat wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie, gdzie przyjęła zakonne imię Maria Urszula. Wyróżniała się gorliwością w modlitwie i umartwieniach.

W nowicjacie odkryła powołanie do wychowania młodzieży i opieki nad nią. Pierwszą profesję zakonną złożyła 28 kwietnia 1889r. Następnie pracowała w krakowskim internacie sióstr. W 1904r. jako przełożona domu kierowała internatem. Dwa lata później założyła pierwszy na ziemiach polskich internat dla studentek szkół wyższych. W 1907r. z dwiema siostrami w świeckim stroju wyjechała do pracy dydaktycznej w Petersburgu, gdzie objęła kierownictwo zaniedbanego polskiego internatu i liceum św. Katarzyny. Już w rok później została założona w Petersburgu autonomiczna placówka urszulańska.

Następnie przeniosła się do Finlandii, gdzie otworzyła gimnazjum dla dziewcząt. Podczas I wojny światowej apostołowała w krajach skandynawskich, wygłaszając odczyty o Polsce, organizowała pomoc dla osieroconych polskich dzieci. Jednocześnie rozrastał się nowicjat i dom zakonny w Szwecji. Pod koniec wojny przeniosła go do Danii, gdzie założyła również szkołę i dom opieki dla dzieci polskich.

W 1920r. wróciła do Polski. Osiedliła się w Pniewach koło Poznania, gdzie założyła zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, zwane urszulankami szarymi, zatwierdzone przez papieża 7 czerwca 1920r. Matka Urszula wiele podróżowała, wizytowała poszczególne domy, kształtowała w siostrach ducha ewangelicznej radosnej służby. Zmarła 29 maja 1939r. w Rzymie.

Została beatyfikowana 20 czerwca 1983r., a kanonizowana 18 maja 2003r.

26 maja, Wspomnienie św. Filipa Neri, prezbitera

Filip Romulus Neri urodził się 21 lipca 1515r. we Florencji (Włochy).

Na jego duchowy rozwój w pierwszym okresie życia wielki wpływ wywarli florenccy dominikanie. Po przedwczesnej śmierci matki i starszego brata, mając 17 lat udał się do swojego bezdzietnego stryja w San Germano (dziś miasto Cassino) pod Monte Cassino, by przygotowywać się do zawodu kupca i odziedziczyć po nim znaczną fortunę. Podczas pobytu u stryja odwiedzał zakon benedyktynów na wzgórzu Monte Cassino, a szczególnie bliską jego sercu stała się dewiza benedyktyńska: „Nic nie przekładać ponad miłość do Chrystusa”.

Wkrótce zrezygnował z kupieckiej kariery, zrzekł się majątku i udał się do Rzymu, gdzie rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne. Jednocześnie pracował jako wychowawca dwóch synów w domu zamożnego florentczyka. Prowadził życie modlitwy i umartwienia, często modlił się w katakumbach św. Sebastiana. Odwiedzał także szpitale, gdzie pomagał chorym i potrzebującym pomocy.

Z czasem zaczął próbować leczyć także ich okaleczone dusze. Przerwał studia, aby cały swój czas poświęcić chorym i opowiadać im o miłości i miłosierdziu Bożym. Dzięki temu mógł rozszerzyć swoje apostolstwo na ulice i place, pójść do warsztatów i składów handlowych. Był jednym ze współzałożycieli Bractwa Trójcy Świętej dla opieki nad pielgrzymami i przytułkami dla chorych, które powstało w Rzymie w 1548r.

Idąc za radą, a raczej nakazem swego spowiednika w 1551r., w wieku 36 lat przyjął święcenia kapłańskie. Szybko stał się spowiednikiem i kierownikiem duchowym wielu mieszkańców Rzymu.

Praktyka konfesjonału przekonała go o katastrofalnie niskim poziomie wiedzy religijnej penitentów, dlatego zajął się ich religijnym dokształcaniem. Zaczął od kilku słuchaczy, których zgromadził w swoim mieszkaniu. Tak zostały zapoczątkowane zgromadzenia oratoryjne, które po kilku latach liczyły kilkanaście tysięcy uczestników. Oratorium było nowym sposobem modlitwy i życia chrześcijańskiego: mówiło się prosto – nie z ambony, ale w sposób „familiarny”, czytało się i rozważało Pismo św., żywoty świętych, pisma o tematyce ascetyczno-duchowej. Normalną praktyką było udzielanie głosu osobom świeckim, dzięki czemu mogli oni poczuć się potrzebni w Kościele. To budziło w nich zainteresowanie problemami Kościoła i ducha apostolskiego. Systematyczne wykłady z historii Kościoła prowadził późniejszy historyk i kardynał Cezary Baroniusz.

Osoby, które w spotkaniach urządzanych przez Filipa dopatrywały się niebezpieczeństwa, oskarżyły go, że sprzyja „nowinkom” niebezpiecznym dla wiary oraz tworzy sektę. Spowodowało to, że surowy papież Paweł IV zakazał Filipowi na pewien czas prowadzenia swojej działalności, a nawet na piętnaście dni odebrał mu prawo do spowiadania. Wkrótce jednak wszystko szczęśliwie się wyjaśniło, a papieże darzyli go zaufaniem, a nawet przyjaźnią.

Kiedy ćwiczenia oratoryjne objęły cały Rzym, Filip zorganizował grupę stałych współpracowników, a niektórych z nich przeznaczył do kapłaństwa. Stworzyli oni wspólnotę życia, która później dała początek nowemu zgromadzeniu, zwanemu oratorianami lub filipinami, które w 1575r. zatwierdził papież.

W uznaniu jego zasług, papież Grzegorz XIII chciał obdarzyć Filipa godnością kardynała, jednak ten jej nie przyjął. Ostatnie lata życia przeznaczył na pracę w konfesjonale i na rozmowy z przyjaciółmi do grona których należeli m.in.: św. Kamil de Lellis, św. Feliks z Cantalice, św. Jan Leonardi, św. Franciszek Salezy oraz św. Ignacy Loyola. Zmarł 26 maja 1595r. mając 80 lat.

Został beatyfikowany 11 maja 1610r., a kanonizowany 12 marca 1622 r.

24 maja, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych

Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa.

Kiedy tylko zaczął rozwijać się kult Maryi Matki Zbawiciela, wierni zaczęli uciekać się do niej we wszystkich potrzebach swojego życia. Jako pierwszy w historii Kościoła określił Maryję „Wspomożycielką” św. Efrem – doktor Kościoła, diakon i poeta syryjski z IV w., który pisał, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola i doktor Kościoła pisał, że Maryja jest „nieustanną i potężną Wspomożycielką”.

Do rozpowszechnienia się kultu Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych przyczyniło się kilka wydarzeń. Po pierwsze — zwycięstwo wojsk chrześcijańskich nad flotą turecką w bitwie pod Lepanto (7 października 1571r.), na pamiątkę którego papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie „Wspomożenie wiernych, módl się za nami”. Po drugie — zwycięstwo w bitwie pod Wiedniem (12 września 1683r.).

Jako podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo, papież bł. Innocenty XI w 1684r. zatwierdził w Monachium, przy kościele św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, a król Jan III Sobieski ufundował jako wotum dziękczynne figurę Matki Boskiej Pasawskiej, która do dzisiaj stoi przy Krakowskim Przedmieściu, niedaleko Placu Zamkowego. Figura ta jest kopią figury znajdującej się w pierwszym kościele pod wezwaniem Maryi Wspomożycielki, który powstał w 1624r. w Pasawie (Bawaria, Niemcy).

Po trzecie — uwolnienie z rąk Napoleona papieża Piusa VII (24 maja 1814), który rok później ustanowił dla Rzymu i państwa kościelnego święto Maryi Wspomożycielki Wiernych jako wotum dziękczynne za opiekę Matki Bożej nad Kościołem.

Duży wkład w rozwój jej kultu wniósł św. Jan Boscko oraz założone przez niego zakony: Salezjanie oraz Zgromadzenie sióstr Córek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. św Jan zdawał sobie dobrze sprawę, że każdy z nas ma swoje troski i potrzeby, że walka toczy się nie tylko na wielkich frontach, ale także o każdą duszę nieśmiertelną. Dlatego szczególnie akcentował naukę, że Maryja jest pośredniczką łaski i szafarką Bożych darów.

Na jego zamówienie artysta Tomasz Lorenzone namalował obraz Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych (1867r.) dla budowanego przez Jana Bosco kościoła w Turynie pod tym właśnie wezwaniem. Wizerunek ten stał się drugim typem obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych obok obrazu Matki Boskiej Pasawskiej autorstwa Łukasza Cranacha Starszego. Ponadto Św. Jan Bosco ustanowił Matkę Bożą Wspomożycielkę główną Patronką wszystkich swoich dzieł.

Wielkimi czcicielami Matki Bożej Wspomożycielki byli również dwaj Prymasi Polski: salezjanin kard. August Hlond oraz kard. Stefan Wyszyński. W 1959r. na prośbę biskupów polskich wspomnienie Maryi Wspomożycielki Wiernych zostało wprowadzone w Kościele polskim, tak aby wyrazić jej hołd wdzięczności jako szczególnej patronce i opiekunce narodu polskiego oraz zachęcić wiernych do tym większej miłości i ufności ku niej.

Polskie sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych zostało ustanowione w 2013r. w salezjańskiej parafii w Rumii na Kaszubach.

22 maja, Wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy

Małgorzata Lotti (wł. Margherita, Rita jest zdrobnieniem tego imienia) urodziła się ok. 1380r. w rodzinie Antoniego i Amaty Lotti, ubogich górali w Rocca Porena, niedaleko Cascii (Umbria, Włochy).

Była jedynaczką – według podania miała być dzieckiem wymodlonym przez pobożnych rodziców. W wieku dwunastu lat została wydana za mąż za Paula Manciniego. Miała dwóch synów (Jakuba Antoniego i Pawła Marię), którzy odziedziczyli charakter po ojcu i sprawiali matce kłopoty wychowawcze.

Jej małżeństwo było bardzo nieudane. Jej mąż był porywczy i brutalny. Przysporzył jej wiele cierpienia, które cierpliwie znosiła. Za jej sprawą pod koniec życia poprawił swój charakter. Zginął zabity w porachunkach zwaśnionych rodów.

Jej synowie planowali pomścić śmierć ojca zgodnie z włoskim prawem wendety. Rita nie chciała, aby stali się zabójcami, dlatego prosiła Boga, aby do tego nie dopuścił, nawet gdyby miał zabrać ich z tego świata. Niedługo potem obaj młodzieńcy zmarli podczas epidemii. Po ich śmierci Rita chciała wstąpić do zgromadzenia augustianek w Cascii. Jej prośba została jednak odrzucona przez zakon, ponieważ Rita była kojarzona z trwającym wciąż sporem między dwiema rodzinami.

Postawiono jej pozornie niewykonalny warunek, że zostanie przyjęta gdy doprowadzi do pełnego pojednania i zakończenia tego sporu. Udało jej się tego dokonać i w wieku 36 lat wstąpiła do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascii. Ponieważ była analfabetką, została przyjęta do sióstr „konwersek”, których zadaniem była codzienna posługa w klasztorze.

Miała szczególne nabożeństwo do męki Pańskiej. Widziano ją nieraz, jak leżała krzyżem, zalana łzami. Kiedy pewnego dnia słuchała kazania o męce Chrystusa, prosiła gorąco Pana Jezusa, by dał jej zakosztować męki chociaż jednego ciernia, który ranił Jego przenajświętszą głowę. Jej prośba została wysłuchana. W czasie modlitwy poczuła nagle w głowie silne ukłucie. Na tym miejscu wytworzyła się bolesna rana, która zadawała jej nieznośne cierpienia przez 15 lat (aż do śmierci).

W całym swoim życiu odznaczała się posłuszeństwem, duchem modlitwy i cierpliwości. Zmarła na gruźlicę 22 maja 1457r. w Cascii.

Przy jej grobie działy się liczne cuda, dlatego kościół w Cascii, w którym została pochowana, stał się miejscem wielu pielgrzymek. Papież Urban VIII zatwierdził jej kult w 1628r. Jej uroczysta kanonizacja odbyła się 24 maja 1900r.

Św. Rita jest patronką w sprawach trudnych i beznadziejnych. W Polsce szczególnym miejscem jej kultu jest klasztor sióstr augustianek w Krakowie, gdzie w kościele św. Katarzyny przechowywane są jej relikwie.

16 maja, Uroczystość św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika

Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził z bardzo przywiązanej do religii katolickiej szlacheckiej rodziny. W latach 1606-1611 uczęszczał do jednej ze szkół jezuickich, prawdopodobnie w Wilnie, gdzie nauczył się m.in. sztuki wymowy i języka greckiego.

31 lipca 1611, w wieku 20 lat, wstąpił do zakonu jezuitów. Po dwóch latach nowicjatu złożył pierwsze śluby (1613), a następnie studiował filozofię na Akademii Wileńskiej (1613-1616). Ówczesnym zwyczajem jako kleryk został przeznaczony do pracy pedagogicznej w kolegiach jezuickich najpierw w Brunsberdze (Braniewie), w stolicy Warmii, a potem w Pułtusku.

W 1618 powrócił na Akademię Wileńską, aby kontynuować studia teologiczne, które ukończył przyjmując 12 marca 1622 święcenia kapłańskie. Rok później został dopuszczony do tak zwanej „trzeciej probacji” w Nieświeżu. Przez następne lata był rektorem kościoła w Nieświeżu i Wilnie, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym, prefektem bursy dla ubogiej młodzieży w Nieświeżu, kierował Sodalicją Mariańską mieszczan (1624-1630), prowadził konferencje z Pisma świętego i dogmatyki i był przełożonym nowo założonego domu zakonnego w Bobrujsku (1630-1633). Poza tym pracował także w Połocku, Warszawie, Łomży i Pińsku.

Jako misjonarz, ks. Andrzej obchodził zaniedbane wioski od domu do domu i nauczał, chrzcił, łączył sakramentem pary małżeńskie, wielu grzeszników skłonił do spowiedzi. Był niezmordowany w głoszeniu kazań i w spowiadaniu. Nazywano go apostołem Pińszczyzny i Polesia oraz nadano przydomek „łowca dusz — duszochwat”.

Pod wpływem jego kazań wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm. Jego gorliwość w pracy duszpasterskiej była powodem wrogości chrześcijan wyznania prawosławnego. W czasie wojen kozackich przerodziła się ona w nienawiść i doprowadziła do jego męczeńskiej śmierci.

Gdy w maju 1657 Pińsk zajęli Kozacy, ks. Andrzej musiał uciekać z miasta i ukrywać się w okolicznych wioskach. Schronił się w Janowie, odległym od Pińska o ok. 30 km, a następnie we wsi Peredił. Gdy jej mieszkańcy dowiedzieli się, że jest poszukiwany, poprosili ks. Andrzeja, by uciekał. Użyczonym wozem udało mu się dojechać do wsi Mogilno, gdzie napotkał oddział Kozaków.

Został ujęty, był długo i na różne sposoby torturowany. Zginął śmiercią męczeńską 16 maja 165. Jego ciało przeniesiono do miejscowego kościoła, a potem jezuici przenieśli je do Pińska i pochowali w podziemiach kościoła klasztornego. Po latach zapomniano o miejscu jego pochówku.

16 kwietnia 1702 ks. Andrzej ukazał się rektorowi kolegium pińskiego i wskazał, gdzie w krypcie kościoła jest jego grób. Ciało znaleziono nietknięte, mimo że spoczywało w wilgotnej ziemi. Ponieważ za jego przyczyną zaczęły mnożyć się łaski i cuda, w 1712 podjęto starania o jego beatyfikację.

Niestety kasata zakonu jezuitów, wojny, a potem rozbiory przerwały je na długie lata. W 1819 w Wilnie ks. Andrzej ukazał się dominikaninowi o. Korzenieckiemu, któremu przepowiedział wskrzeszenie Polski (będącej wówczas pod zaborami) i to, że zostanie jej patronem. Zanim te zapowiedzi się spełniły, udało się doprowadzić do jego beatyfikacji, która odbyła się 30 października 1853.

Natomiast 17 kwietnia 1938, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, został on uroczyście kanonizowany przez papieża Piusa XI. W tym samym roku jego relikwie zostały przewiezione z Rzymu do Polski i umieszczone w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Znajdują się tam po dzień dzisiejszy.

16 maja 2002 ks. kard. Józef Glemp podczas Mszy świętej w Warszawie w sanktuarium narodowym wzniesionym ku czci św. Andrzeja Boboli uroczyście ogłosił go patronem Polski.

14 maja, Święto św. Macieja Apostoła

Św. Maciej został dołączony do grona Apostołów na miejsce Judasza, który zdradził Jezusa, a potem popełnił samobójstwo.

Jak podają Dzieje Apostolskie, wybrano go z grona tych, którzy towarzyszyli Jezusowi i Apostołom „przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba” (Dz 1,21-22). Nie był to jednak wybór przypadkowy, ale dokonany przy interwencji Ducha Świętego. Po wspólnej modlitwie dwóm kandydatom dano losy, a „los padł na Macieja”, któremu udzielono święceń biskupich i władzy apostolskiej przez nałożenie rąk.

Poza powyższym opisem jego powołania nie mamy o nim żadnych pewnych informacji. Tradycja Kościoła mówi, że miał on głosić Ewangelię najpierw w Judei, a potem w Etiopii i Kolchidzie. Śmierć męczeńską miał ponieść w Jerozolimie poprzez ukamienowanie. Klemens Aleksandryjski (zm. 215r.), najbliższy czasom św. Macieja podaje, że zmarł on śmiercią naturalną ok. 50r.

13 maja, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej wiąże się z objawieniami Matki Bożej w Fatimie w Portugalii, które miały miejsce od 13 maja do 13 października 1917r.

Matka Boża ukazała się tam trójce pastuszków: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji. Jednak zanim Maryja objawiła się dzieciom, w 1916r. trzykrotnie ukazał się im anioł, aby przygotować je na to cudowne spotkanie. Podczas pierwszego objawienia anioł rzekł im: „Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju”, podczas drugiego wezwał dzieci do składania ofiar ze swych codziennych cierpień i trudności, a w trakcie trzeciego uczył je modlitwy uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz udzielił im Komunii Świętej.

Matka Boża po raz pierwszy ukazała się dzieciom 13 maja 1917r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Od tej pory objawienia odbywały się regularnie co miesiąc:

  • 13 czerwca Matka Najświętsza ponowiła prośbę o odmawianie Różańca. Obiecała wkrótce zabrać do nieba Franciszka i Hiacyntę. Natomiast Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była bardziej znana i kochana oraz aby ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską.
  • 13 lipca Matka Boża ukazała dzieciom wizję piekła i rolę nabożeństwa do Niepokalanego Serca oraz przedstawiła tajemniczą wizję, która pozostawała ukryta do 2000 r. jako tak zwana trzecia część tajemnicy fatimskiej.
  • 13 sierpnia objawienia nie było z powodu aresztowania dzieci. Matka Boża ukazała się wyjątkowo 19 sierpnia. Prosiła o Różaniec i ofiary wynagradzające za grzeszników idących do piekła. Zapowiedziała, że w październiku uczyni wielki cud.
  • 13 września Maryja zapewniła, że Bóg jest zadowolony z modlitw i ofiar składanych przez dzieci.
  • 13 października Matka Najświętsza tak jak obiecała w maju powiedziała kim jest i czego pragnie: „Jestem Matką Boską Różańcową. (…) Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy”. Na znak prawdziwości swych objawień uczyniła cud słońca, który oglądało blisko sto tysięcy ludzi.

Podczas objawienia w dniu 13 lipca Matka Boża ukazała dzieciom wizje, które składają się na tzw. trzy części tajemnicy fatimskiej. Przekazała je władzy Kościelnej siostra Łucja:

A więc tajemnica składa się z trzech odmiennych części. Z tych dwie teraz wyjawię.

Pierwszą więc była wizja piekła.

Pani Nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi; widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle, czarne lub brunatne, mające ludzką postać, pływające w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu, padając na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, pozbawione ciężaru i równowagi, wśród bolesnego wycia i jęków rozpaczy, tak że byliśmy przerażeni i drżeliśmy ze strachu.

Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt, lecz i one były przejrzyste i czarne. Ten widok trwał tylko chwilę. Dzięki niech będą naszej dobrej Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia.

Następnie podnieśliśmy oczy ku naszej Pani, która nam powiedziała z dobrocią i ze smutkiem: „Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju”

(pierwsza i druga część tajemnicy w wersji przedstawionej przez siostrę Łucję w trzecim wspomnieniu z 31 sierpnia 1941r., przeznaczonym dla biskupa Leirii-Fatimy).

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: „coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim” Biskupa odzianego w Biel „mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty”. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bóli i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

Pierwsze dwie części tajemnicy ujawniono już kilkadziesiąt lat temu. Ostatnią, trzecią część, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, przedstawił światu św. Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000r.

Objawienia fatimskie miały charakter prywatny, jednak zostały uznane przez Kościół za zgodne z nauczaniem Chrystusa.

Matka Boża Fatimska cieszy się wielką czcią ze strony papieży. Papież Pius XII w 1942r., w 25 rocznicę jej cudownych objawień poświęcił świat Jej Niepokalanemu Sercu. Ćwierć wieku później (1967r.) do Fatimy przybył papież Paweł VI. Święty Jan Paweł II uważał, że to właśnie Matka Boża Fatimska uratowała mu życie po zamachu na placu św. Piotra w Rzymie (13 maja 1981r.) i polecił, aby w koronie jej figury umieścić kulę, którą został postrzelony. Do portugalskiego sanktuarium pielgrzymował aż trzykrotnie (w 1982, 1991 i 2000r.). Podczas wizyty w 2000r. w Fatimie dokonał beatyfikacji dwójki świadków objawień: Hiacynty i Franciszka. W 2010r. sanktuarium Matki Bożej odwiedził papież Benedykt XVI.

8 maja, Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego Patrona Polski

Stanisław urodził się w Szczepanowie około 1030 roku.

Studiował prawdopodobnie w klasztorze benedyktyńskim w Tyńcu, a następnie za granicą w szkole katedralnej w Liege (Belgia) lub w Paryżu. Święcenia kapłańskie otrzymał około roku 1060. Biskup Lambert Suła mianował Stanisława kanonikiem katedry krakowskiej, a po jego śmierci (1070) Stanisław został wybrany jego następcą.

Dał się poznać jako pasterz gorliwy, ale i bezkompromisowy. Dzięki poparciu króla Bolesława Śmiałego wyjednał u papieża Grzegorza VII wskrzeszenie metropolii gnieźnieńskiej. Ponieważ król nieustannie brał udział w zbrojnych wyprawach, w kraju szerzył się rozbój i wiarołomstwo żon, a przez to rozbicie małżeństw i zamęt.

Gdy król w czasie wyprawy na Ruś przedłużał swój pobyt w Kijowie, mimo że rycerze błagali go, aby powracał do kraju, rycerze zaczęli go potajemnie opuszczać. Kiedy Bolesław wrócił do kraju, zaczął się okrutnie na nich mścić. Wtedy Stanisław jako jedyny miał odwagę upomnieć króla.

Ponieważ ten nic sobie z upomnienia nie czynił i dalej szalał, biskup rzucił na niego klątwę, tzn. wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych. Król uznał Stanisława za buntownika i skazał go na śmierć.

11 kwietnia 1079 Stanisław zginął w czasie odprawiania Mszy świętej w kościele na Skałce z rąk wojów lub — jak podaje Wincenty Kadłubek — z rąk samego króla. Duchowni ze czcią pochowali go w kościele św. Michała na Skałce a cały naród stanął przeciwko królowi. Opuszczony przez wszystkich, Bolesław musiał udać się na banicję, gdzie zmarł około 1081 roku, na Węgrzech. Dwa ostatnie lata król miał spędzić na ostrej pokucie w klasztorze benedyktyńskim w Osjaku, gdzie też miał być pochowany.

W 1088 przeniesiono relikwie św. Stanisława do katedry krakowskiej. Jego kult istniał od dawna. W wiekach XIII i XIV odegrał ważną rolę historyczną jako czynnik kształtowania się myśli o zjednoczeniu Polski. Wierzono, że w ten sam sposób – jak ciało św. Stanisława – połączy się i zjednoczy podzielone wówczas na księstwa dzielnicowe Królestwo Polskie. 8 września 1253 w kościele świętego Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał kanonizacji Stanisława.

6 maja, Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba

Święty Filip

Filip był jednym z pierwszych uczniów Jezusa. W szeregu Dwunastu Apostołów wymieniany jest zawsze na piątym miejscu (Mt, 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14; Dz 1, 13).

Tak jak Piotr i Andrzej pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Był uczniem Jana Chrzciciela, został powołany, gdy Jezus przebywał w Galilei. Jezus powiedział do Filipa „Pójdź za mną!”, a Filip nie tylko poszedł za Jezusem, ale przyprowadził ze sobą Natanaela, któremu rzekł „Chodź i zobacz”. Tych wiadomości o nim dostarcza nam Ewangelia św. Jana.

Filip był świadkiem cudownego nakarmienia rzeszy przez Pana Jezusa. To on powiedział wtedy do Pana Jezusa: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać” (J 6, 1.5-7). Do niego także zwracają się Grecy, którzy przybyli, aby oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, z prośbą, aby mogli zobaczyć Pana Jezusa. Filip przekazał ich prośbę Andrzejowi, a potem razem poszli do Jezusa (J 12, 20-23).

Trzecia i ostatnia wzmianka o tym Apostole w Ewangelii św. Jana pojawia się w opisie Ostatniej Wieczerzy. Podczas niej Filip zwraca się do Chrystusa „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czyż nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie?” (J 14, 8-10a). Ewangelista nie mówi nam, czy Filip pojął w pełni słowa Jezusa. Poświęcił Mu jednak całkowicie swoje życie.

Według tradycji po zesłaniu Ducha Świętego miał najpierw ewangelizować Grecję, a potem Frygię. Poniósł śmierć męczeńską w Hierapolis za panowania Domicjana (81-96) przez ukrzyżowanie bądź ukamienowanie.

Święty Jakub

Drugi z Apostołów — Jakub zwany Młodszym lub Mniejszym (dla odróżnienia od drugiego Apostoła Jakuba, zwanego Starszym) pochodził z Nazaretu. Był synem Marii, która była spokrewniona ze św. Józefem, mężem Matki Bożej; oraz Alfeusza, zwanego również Kleofasem. Jakub był rodzonym bratem św. Judy Tadeusza. Prawdopodobnie przyłączył się do Jezusa najpóźniej, ponieważ w katalogach Apostołów jest wymieniany na jednym z ostatnich miejsc.

Po zmartwychwstaniu Jezusa Jakub był przewodniczącym gminy chrześcijańskiej w Jerozolimie. Podczas soboru apostolskiego zwołanego po śmierci Jakuba Starszego razem z innymi stwierdził, iż poganie mogą być przyjęci do Kościoła bez poddawania się wcześniej obrzezaniu (por. Dz 15, 13). To on jest autorem słynnego zdania, że wiara bez uczynków jest martwa. Św. Paweł nazywa go „kolumną Kościoła”, na równi ze św. Piotrem (por. Ga 2, 9). Św.

Jakub Młodszy został ukamienowany w 62r. Skazał go na śmierć najwyższy kapłan Annasz, syn Annasza opisanego w Ewangeliach, który wykorzystał przerwę między śmiercią prokuratora rzymskiego Festusa, a przybyciem jego następcy Albinusa.

3 maja, Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, głównej Patronki Polski

Tytuł „Królowej Polski” nadał Matce Bożej w XVII w. król Jan Kazimierz, po cudownej obronie Jasnej Góry oraz zwycięstwie odniesionym nad Szwedami, które przypisywano jej wstawiennictwu.

1 kwietnia 1656r. w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej król obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie. Nie tylko ogłosił on Matkę Bożą szczególną Patronką Królestwa Polskiego, ale także ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej.

Szybko przyjęło się przekonanie, że najlepszym typem obrazu Królowej Polski jest obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który 8 września 1717r. został koronowany papieskimi koronami. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918r. Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta Królowej Polski, do której to prośby papież chętnie się przychylił (1920). Natomiast w 1962 papież Jan XXIII ogłosił Maryję Królową Polski główną patronką kraju i niebieską Opiekunką narodu polskiego.

2 maja, Wspomnienie św. Atanazego, biskupa i Doktora Kościoła

Atanazy urodził się w 295r. w Aleksandrii. Z pochodzenia był Grekiem. Posiadał wszechstronne wykształcenie.

W młodym wieku podjął życie w odosobnieniu na pustyni egipskiej, gdzie spotkał swego mistrza — św. Antoniego Pustelnika.

W 319r. został wyświęcony na diakona przez biskupa Aleksandrii, św. Aleksandra i pełnił urząd jego sekretarza. Był autorem listu św. Aleksandra do biskupów, w którym poddał szczegółowej analizie i krytyce błędy Ariusza, dlatego został zaproszony na Sobór Nicejski (325). Podczas niego przyczynił się w głównej mierze do potępienia Ariusza przez ojców soboru.

Po śmierci biskupa Aleksandra, w 328r. Atanazy został wybrany na jego następcę. Przez cały okres pełnienia swojej posługi biskupiej walczył z herezją ariańską, która zyskała poparcie u kolejnych cesarzy rzymskich. Z tego powodu był pięciokrotnie skazywany na wygnanie. Po wydaniu piątego dekretu skazującego go na banicję lud stanowczo opowiedział się za swoim biskupem i zmusił cesarza do odwołania wyroku.

Św. Atanazy zmarł cztery lata później, w nocy z 2 na 3 maja 373r. Pozostawił po sobie liczne traktaty. W jednym z nich, „Żywocie św. Antoniego” dał podwaliny pod koncepcje życia zakonnego. W 553r. na Soborze Konstantynopolitańskim II zaliczono go do nauczycieli Kościoła.

1 maja, Wspomnienie świętego Józefa Rzemieślnika

Wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika ustanowił 1 maja 1955 papież Pius XII, w ten sposób nadał religijny charakter świeckiemu świętu pracy obchodzonemu na całym świecie od 1892.

Tego dnia Kościół akcentuje szczególną godność i znaczenie pracy, ponieważ rozumie i szanuje jej rolę w duchowym rozwoju człowieka. Praca wyzwala z człowieka najpełniej jego uzdolnienia, energię i inicjatywę. Jest szkołą wielu cnót osobistych i społecznych, takich jak wytrzymałość, solidarność, cierpliwość, męstwo, odwaga i ład, współpraca oraz współzawodnictwo.

Jako wzór i patrona na ten dzień Kościół stawia przed nami świętego Józefa, męża Maryi i opiekuna Pana Jezusa, który całe swoje życie spędził jako rękodzielnik i wyrobnik w ciężkiej pracy. Praca stała się dla niego źródłem uświęcenia, ponieważ wykonywał ją rzetelnie i traktował jako zleconą sobie od Boga misję na ziemi.

Także dla nas praca powinna być czymś co nas uświęca i pozwala nam na gromadzenie zasług dla nieba. Pamiętajmy, że Kościół wyniósł na ołtarze nie tylko wielu książąt, biskupów, papieży i zakonników, ale także zapobiegliwych ojców, dzielne matki, rzemieślników, żołnierzy i rolników.

29 kwietnia, Święto św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i Doktora Kościoła, Patronki Europy

Katarzyna Benincasa urodziła się 25 marca 1347r. w Sienie (Włochy).

Już jako kilkuletnia dziewczynka była przeniknięta duchem pobożności – w wieku 7 lat złożyła Bogu w ofierze swoje dziewictwo, a w wieku lat 12 wbrew woli rodziców obcięła sobie włosy i zaczęła prowadzić życie pokutne.

Mając 16 lat wstąpiła do Sióstr od Pokuty św. Dominika (tercjarek dominikańskich) w Sienie i prowadziła tam surowe życie, które wypełniała modlitwa, pokuta i posługiwanie trędowatym. W wieku 20 lat była już mistyczką, a pod koniec karnawału 1367r. została mistycznie zaślubiona Chrystusowi.

Odtąd Katarzyna zaczęła przemawiać i pisać listy w imieniu Chrystusa do najznakomitszych osób ówczesnej Europy, zarówno duchownych, jak i świeckich. Ponieważ uznano to za rzecz niespotykaną, wezwano ją przed trybunał inkwizycji do Florencji. Sąd inkwizycyjny nie dopatrzył się żadnej herezji ani błędu, zarówno w jej wypowiedziach, jak i w jej pismach.

1 kwietnia 1375r. otrzymała od Chrystusa stygmaty. Umarła z wyczerpania 29 kwietnia 1380r. w Rzymie w wieku 33 lat.

Jej kult rozpoczął się zaraz po jej śmierci. 26 czerwca 1461r. Pius II uroczyście ją kanonizował. W 1866 ogłoszono ją patronką Rzymu, w 1939 patronką Italii, a w 1970 doktorem Kościoła. Papież Jan Paweł II ogłosił ją w 1999r. patronką Europy.

28 kwietnia, Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego Patrona Polski

Wojciech urodził się ok. 956r. w Libicach (Czechy). Był szóstym synem Sławnika, spokrewnionego z dynastią saską, panującą wówczas w Niemczech. Według podań wyróżniał się pobożnością i szczodrobliwością.

W 972r. mając 16 lat został oddany pod opiekę biskupa Magdeburga św. Adalberta, który wiódł ascetyczny tryb życia, co wywarło duże wrażenie na Wojciechu. Po śmierci opiekuna Wojciech wrócił do Czech, gdzie w 982r. został wybrany na biskupa Pragi. Pełniąc swoją posługę opiekował się ubogimi, odwiedzał więzienia oraz targi niewolników.

Jako biskup był uzależniony od kaprysu możnych i władcy, miał też kłopoty z duchownymi, którzy łamali zasady swego stanu. Ponieważ jego napomnienia okazały się daremne, a złe obyczaje dalej się szerzyły, po pięciu latach rządów (983-988) postanowił opuścić swą stolicę. Udał się do Rzymu, gdzie papież nie zgodził się zwolnić go z obowiązków biskupich, ale pozwolił mu na pewien czas się od nich oddalić.

W 989r. Wojciech wraz z bratem Radzimem wstąpił do zakonu benedyktynów w Rzymie. Przebywał tam do 992r., gdy papież nakazał mu opuścić klasztor i wrócić do Pragi. Po powrocie do Czech założył nowy klasztor benedyktyński w Brzewnowie pod Pragą, zabrał się do budowy nowych kościołów oraz uzyskał książęcą zgodę na wprowadzenie dziesięciny, aby Kościołowi w Czechach zapewnić stałe dochody. Wysłał także misjonarzy na Węgry. Mimo tych sukcesów po niecałych trzech latach musiał uciekać z Pragi, gdyż wszedł w konflikt z możnym rodem Werszowców.

W maju 996r. synod w Rzymie nakazał Wojciechowi pod groźbą klątwy powrót do swojej stolicy. Ponieważ Czesi nie zgodzili się go przyjąć, późną jesienią 996 Wojciech udał się do Polski z postanowieniem oddania się pracy misyjnej wśród pogan. Wczesną wiosną 997r. wraz z bratem Radzimem wyruszył do Prus. Po drodze miał ufundować opactwa benedyktyńskie w Międzyrzeczu, Trzemesznie i w Łęczycy (Tum).

Dotarłszy na miejsce zorientował się, że Prusowie nie chcą nawrócenia, dlatego postanowił zakończyć misję i wrócić do Polski. W drodze powrotnej, 23 kwietnia 997r., o świcie, tuż po odprawionej Mszy św. zbrojony tłum Prusów otoczył misjonarzy i zabił Wojciecha.

Bolesław Chrobry wykupił jego ciało i sprowadził je najpierw do Trzemeszna, a potem uroczyście do Gniezna. Cesarz Otto III na wiadomość o męczeńskiej śmierci przyjaciela natychmiast poprosił papieża o jego kanonizację. Sylwester II jeszcze przed 999r. uroczyście ogłosił Wojciecha świętym. Wtedy także zapadła decyzja o utworzeniu w Polsce nowej, niezależnej metropolii w Gnieźnie, której patronem został ogłoszony św. Wojciech.

23 kwietnia, Niedziela Miłosierdzia Bożego

Niedziela Miłosierdzia Bożego jest obchodzona w II Niedzielę Okresu Wielkanocnego i kończy okres oktawy Świąt Wielkiej Nocy. Dawniej nazywano ją Niedzielą Białą bądź Niedzielą Przewodnią.

Święto to zostało ustanowione z polecenia Pana Jezusa, które przekazała apostołka Bożego Miłosierdzia święta siostra Faustyna Kowalska. Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699).

W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to łaska większa od odpustu zupełnego. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego.

Święto to w 1985 roku wpisał do kalendarza liturgicznego archidiecezji krakowskiej jej ordynariusz ks. kard. Franciszek Macharski. Potem podobnie uczynili niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. W 1995 na prośbę Episkopatu Polski święty Jan Paweł II wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. 30 kwietnia 2000, w dniu kanonizacji Siostry Faustyny Kowalskiej, Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.

16 – 23 kwietnia, Oktawa Wielkiej Nocy

Niedziela Wielkanocna otwiera okres pięćdziesięciu dni, który pierwotnie nazywano Pięćdziesiątnicą, a dziś jest znany jako Okres Wielkanocny.

Pierwsze osiem dni tego okresu tworzy oktawę Wielkiej Nocy. Oktawa, czyli osiem dni oznacza, że radość świętowania została przedłużona na ten czas. Zwyczaj ten jest bardzo dawny i ma na celu podkreślenie rangi i ważności uroczystości, która poprzedza oktawę. Obecnie w kalendarzu liturgicznym zachowały się: oktawa Bożego Narodzenia, oktawa Wielkiej Nocy i oktawa Bożego Ciała.

Nie znamy dokładnej daty powstania oktawy Paschy. Wspomina o niej w IV w. Asteriusz Sofista z Kapadocji. Przypuszcza się jednak, że obchodzono ją znacznie wcześniej, ponieważ Asteriusz nie wprowadza żadnych innowacji, ale raczej opiera się na istniejącej tradycji.

Okres oktawy miał szczególne znaczenie dla neokatechumenów, którzy w Wigilię Paschalną przyjęli chrzest (i pozostałe sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego: bierzmowanie i Eucharystię) i w ten sposób stali się pełnoprawnymi członkami gminy chrześcijańskiej. Tego dnia otrzymali oni białe szaty jako symbol niewinności, wynikającej z przyjęcia chrztu. Przez kolejne siedem dni przychodzili w nich codziennie do kościoła, by uczestniczyć w Najświętszej Eucharystii. Podczas Mszy wygłaszano specjalnie dla nich przygotowane katechezy, w których wyjaśniano nowo ochrzczonym znaczenie znaków i symboli otrzymanych sakramentów. W taki sposób wprowadzano ich w najgłębsze tajemnice wiary chrześcijańskiej.

Tak było aż do soboty, w którą składali białe szaty i oddawali je szafarzowi, by mogły służyć także innym. Następnego dnia, w Niedzielę Przewodnią, czyli pierwszą po Wielkanocy, nowo ochrzczeni w Rzymie, ubrani w swoje zwykłe świąteczne odzienie w uroczystej procesji udawali się do kościoła św. Pankracego, by uczestniczyć we Mszy świętej. Z racji koloru szat, jaki nosili nowo ochrzczeni okres oktawy nazywany był także Białym Tygodniem, a niedziela kończąca oktawę – Białą Niedzielą.

Obecnie, gdy sakrament chrztu jest udzielany przez cały rok, oktawa Wielkiej Nocy pozornie straciła na znaczeniu. Jednak pod względem liturgicznym jest ona bardzo ważna.

Wszystkie dni oktawy posiadają taką samą rangę jak Niedziela Zmartwychwstania, a okres ośmiu dni traktowany jest jak jeden dzień, jako jedno święto, jako dzień najradośniejszy. Wszystkie dni oktawy Wielkanocy traktowane są jako uroczystości, co oznacza, że nie przyjmują one niejako dodatkowych świąt czy wspomnień, jak to jest w przypadku oktawy Bożego Narodzenia. Dlatego też w oktawie Wielkanocy nie obowiązuje post w piątek (tzn. 10.04.2015).

Teksty liturgiczne i biblijne wszystkich dni oktawy nawiązują bezpośrednio do wydarzenia zmartwychwstania Jezusa i jego konsekwencji dla nas. Znajdujemy także wyraźne odniesienie do sakramentu chrztu i tego, co staje się udziałem każdego ochrzczonego.

16 kwietnia, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Niewiasty u pustego grobu — obraz.
Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest dniem wielkiej radości. To najważniejsza uroczystość w całym roku.

Rano przed pierwszą Mszą św. (lub po Wigilii Paschalnej) odprawia się procesję rezurekcyjną. Ma ona na celu uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie, dlatego krzyż procesyjny jest tego dnia przyozdobiony czerwoną stułą, a na początku procesji niesie się figurę Zmartwychwstałego.

Jeśli to możliwe, procesja wychodzi na zewnątrz i okrąża kościół raz lub trzy razy. Po powrocie procesji do głównego ołtarza, krzyż i figurę ustawia się obok ołtarza. Następnie śpiewa się hymn „Ciebie, Boga, wysławiamy”, po czym kapłan błogosławi wiernych Najświętszym Sakramentem i chowa Go do tabernakulum. Potem rozpoczyna się bardzo uroczysta Msza święta.

Tego dnia po odmówieniu I nieszporów kończy się okres Triduum Paschalnego.

14 kwietnia, Wielki Piątek

Wielki Piątek to dzień, w którym wspominamy mękę i śmierć Pana Jezusa.

Z tego powodu tego dnia (jedyny raz w roku) nie sprawuje się Mszy Świętej – podczas Komunii spożywamy Hostie konsekrowane poprzedniego dnia. Zamiast tego wierni spotykają się wieczorem na Liturgii Męki Pańskiej, która składa się z następujących części:

  1. Liturgia Słowa, której głównym punktem jest uroczyście odczytany opis Męki Pańskiej z Ewangelii wg św. Jana, naocznego świadka tamtych wydarzeń.
  2. Modlitwa powszechna złożona z dwunastu różnych intencji, w których wspomina się wszystkich, których obmyła zbawcza Krew Chrystusa.
  3. Adoracja Krzyża, która stanowi tego dnia najważniejszy moment w liturgii.
  4. Liturgia Eucharystyczna.

Po zakończeniu całej liturgii przenosi się eucharystyczne Ciało Chrystusa w monstrancji przykrytej białym przezroczystym welonem do tzw. Grobu Pańskiego. Aby podkreślić żałobny charakter tego dnia, ołtarze są obnażone, a puste tabernakulum jest otwarte.

13 kwietnia, Wielki Czwartek

W Wielki Czwartek przed południem kapłani spotykają się ze swoim biskupem w katedrze, aby odprawić tzw. Mszę Krzyżma. Podczas niej biskup konsekruje krzyżmo (olej używany przy udzielaniu sakramentu chrztu, bierzmowania i kapłaństwa oraz służący do namaszczania ołtarza i ścian kościoła) i błogosławi olej chorych oraz olej katechumenów.

Wieczorem wierni spotykają się, aby uczestniczyć we Mszy Wieczerzy Pańskiej.

Liturgia tego dnia podkreśla dwa wydarzenia: Ostatnią Wieczerzę i aresztowanie Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym (Getsemani).

Obraz modlitwy w Ogrodzie Oliwnym.
Liturgia Słowa prowadzi nas do Wieczernika, gdzie Jezus wraz z Apostołami spożywa Paschę na pamiątkę wyjścia Żydów z Egiptu i ofiary z baranka, którego krew ocaliła ich pierworodnych od śmierci. W trakcie wieczerzy Chrystus ustanawia sakrament Eucharystii i sprawuje przy udziale uczniów pierwszą Mszę świętą, dlatego w Wielki Czwartek Msza św. jest koncelebrowana przez wszystkich miejscowych kapłanów. Jednocześnie ustanawia sakrament kapłaństwa, którego istotą jest składanie ofiary w imieniu ludu Bożego zgodnie ze słowami Pana Jezusa „To czyńcie na moją pamiątkę”.

Ewangelia przypomina piękny gest miłości Chrystusa względem uczniów, tj. umycie im nóg, dlatego w wielu kościołach praktykowany jest zwyczaj, że celebrans umywa nogi 12 mężczyznom.

Na zakończenie Mszy św. przenosi się eucharystycznego Chrystusa do kaplicy przechowania, zwanej „ciemnicą”, która symbolizuje więzienie, w którym Pan Jezus przebywał po aresztowaniu.

13-15 kwietnia, Święte Triduum Paschalne

Czas Wielkiego Tygodnia od Mszy Wieczerzy Pańskiej, którą celebrujemy w Wielki Czwartek wieczorem, aż do I Nieszporów w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego to okres Świętego Triduum Paschalnego Męki i Zmartwychwstania Pańskiego, który stanowi szczyt całego roku liturgicznego.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota stanowią trzy etapy jednego wydarzenia – Paschy, czyli przejścia Jezusa Chrystusa przez mękę i śmierć do chwały zmartwychwstania.

Święta Wielkiej Nocy to nie Niedziela Zmartwychwstania i Poniedziałek Wielkanocny. Święta Wielkiej Nocy to całe Triduum Paschalne, którego najważniejszy punkt stanowi Wigilia Paschalna celebrowana w nocny z soboty na niedzielę.

12 kwietnia, Wielka Środa

Liturgia Słowa tego dnia przedstawia nam w pierwszym czytaniu Proroctwo o cierpiącym słudze Boga, zapowiadając wydarzenia, które będziemy wspominać już jutro i pojutrze: „Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam” (Iz 50,5-7).

Dopełnieniem tej zapowiedzi jest fragment Ewangelii, który opowiada o zdradzie Judasza. Judasz należał do dwunastu Apostołów i jak podaje św. Jan Ewangelista był ich skarbnikiem („trzymał trzos”). Nie wiadomo dlaczego zdradził Jezusa, jednak Ewangeliści podkreślają, że uczynił to z własnej inicjatywy. Św. Mateusz pisze, że Judasz „udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników”.

Pan Jezus świadomy tych wydarzeń, podczas Ostatniej Wieczerzy zapowiedział, że jeden z uczniów go zdradzi. Jak podaje dalej Św. Mateusz Apostołowie „zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. (…) Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Mówi mu: Tak jest, ty” (Mt 26,22-25).

11 kwietnia, Wielki Wtorek

Ewangelia dnia dzisiejszego prowadzi nas do Wieczernika, gdzie Jezus zapowiada zdradę Judasza i zaparcie się Piotra. Na wiadomość, że jeden z nich jest zdrajcą, Apostołowie jeden przez drugiego pytali swego Nauczyciela, kim jest zdrajca. Chrystus im odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu”, po czym podał go Judaszowi. Następnie powiedział do samego Judasza: „Co chcesz czynić, czyń prędzej” (J 13,26-27).
Znamienny jest brak reakcji uczniów, co św. Jan wydaje się tłumaczyć w następnym zdaniu: „Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział”.

Po wyjściu Judasza Pan Jezus żegna się z uczniami ponownie zapowiadając swoje bliskie odejście: „Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale (…) dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie” (J 13,33). Na to powiedział mu Piotr: „Panie, dokąd idziesz? (…)dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz.” (J 13,36-38).

Dlaczego Jezus to wszystko powiedział? Czy pragnął ostrzec Judasza i Piotra, aby zbytnio nie ufali sobie samym? Pokazał im przecież do czego doprowadzą ich działania. A może chodziło mu o coś innego? Ostrzeżenie nie zapobiegło zdradzie Judasza i zaparciu się Piotra, jednak Piotr świadomy swojej winy nie popełnił samobójstwa jak Judasz. Uwierzył w Boże miłosierdzie i przyjął Boże wybaczenie. Dzięki temu stał się jednym z Apostołów, którzy głosili Ewangelię Jezusa aż po krańce ziemi, tak aby spełniły się Słowa z księgi Izajasza: „Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi” (Iz 49,6).

10 kwietnia, Wielki Poniedziałek

Liturgia Słowa z tego dnia w pierwszym czytaniu przywołuje fragment pierwszej Pieśni Sługi Pańskiego (Iz 42,1-7), w którym Nowy Testament widzi typ Jezusa. To On jest owym przymierzem dla ludzi i światłością dla narodów, powołanym aby otworzył oczy niewidomym, wypuścił z zamknięcia jeńców, a z więzienia tych, co mieszkają w ciemności. Jezus uczynił to właśnie przez swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie.

Ewangelia z tego dnia opisuje namaszczenie Jezusa podczas Jego wizyty u Łazarza i jego sióstr w Betanii. Znamienne są słowa Chrystusa wypowiedziane w obronie Marii: „Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie” (J 12,7-8).

9-15 kwietnia, Wielki Tydzień

Wielki Tydzień to okres w roku liturgicznym kiedy wspominamy i na nowo przeżywamy najważniejsze wydarzenia z historii naszego zbawienia: Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Pana Jezusa.

Ukształtował się on już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Wydarzenia Wielkiego Tygodnia obejmują: triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, Jego ostatnie dyskusje z Sanhedrynem w świątyni, przepowiednie Chrystusa o zburzeniu Jerozolimy i o końcu świata, namaszczenie Jezusa w Betanii, zdradę Judasza, Ostatnią Wieczerzę, Mękę Pańską i Zmartwychwstanie.

Wszystkie obrzędy liturgiczne tego okresu mają na celu ułatwić wiernym odtworzenie tych wypadków, a przez to pobudzić do refleksji nad swoją relacją z Bogiem.

Aby osiągnąć ten cel papież Pius XII w 1955r. wprowadził istotne zmiany w obrzędach liturgicznych Wielkiego Tygodnia. Od tej pory wszystkie nabożeństwa:

  • odbywają się w godzinach wieczornych, aby mogli w nich uczestniczyć wszyscy wierni
  • są odprawiane w języku polskim, aby były zrozumiane przez wszystkich
  • zostały okrojone i skrócone na tyle, aby były w swojej myśli historycznej i teologicznej bardziej jasne i przejrzyste

W ten sposób przybrały one swój współczesny wygląd.

9 kwietnia, Niedziela Palmowa

Benjamin Haydon, wjazd Chrystusa do JerozolimyHosanna Synowi Dawida: Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach! (Mt 21,9) — tymi słowami Żydzi witali wjeżdżającego do Jerozolimy na osiołku Jezusa. W tym momencie radości nic nie zapowiadało Jego nadchodzącej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.

Na pamiątkę tego wydarzenia już od IV wieku w Jerozolimie istniał zwyczaj, że w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony radośnie okrzykującym tłumem wsiadał na oślicę i wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do Jerozolimy. W wiekach V i VI zwyczaj ten powszechnie praktykowano w Kościele Zachodnim. W XI w. wprowadzono do liturgii zwyczaj święcenia palm.

Obecnie liturgia tego dnia rozpoczyna się przy wejściu do kościoła, gdzie na kapłana oczekują wierni z palmami. Kapłan ubrany w czerwony (nie fioletowy) ornat święci palmy, a następnie czyta fragment Ewangelii o wjeździe Chrystusa Pana do Jerozolimy. Potem procesja udaje się do prezbiterium, gdzie zostają odczytane dwa czytania oraz opis Męki Pańskiej. W ten sposób Kościół wprowadza nas w wydarzenia, które będziemy obchodzić w Wielkim Tygodniu. Jednocześnie przypomina nam, że ten sam tłum, który wołał „Hosanna” już niedługo będzie krzyczał “Na krzyż z nim!” (Mt 27,22).

25 marca, Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

ikona Zwiastowania Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca (Łk 1, 30-33)

Te słowa archanioł Gabriel wypowiedział do Maryi, w których zapowiada jej powołanie: stanie się Matką Zbawiciela. Jednocześnie ogłasza także to na co wielu czekało od dawna – przyjście Chrystusa, Mesjasza, który odkupi świat. Spotkanie Marii z Gabrielem nie tylko zmieniło życie Jej i Józefa, ale odmieniło losy świata. Dzięki Jej „Fiat” narodził się Jezus, a dzięki niemu wszyscy zostaliśmy zbawieni — otrzymaliśmy nowe życie i staliśmy się Dziećmi Bożymi.

Z tego powodu jest to dla chrześcijan bardzo ważne wydarzenie, upamiętniane nie tylko przez Uroczystość Zwiastowania Pańskiego i bazylikę w Nazarecie, ale przede wszystkim przez dwie modlitwy – „Zdrowaś Mario” i „Anioł Pański”. Modlitwa „Zdrowaś Mario”, czyli Pozdrowienie Anielskie składa się ze słów pozdrowienia archanioła Gabriela („pełna łaski, Pan z Tobą” — Łk 1,28), z radosnego okrzyku św. Elżbiety podczas Nawiedzenia („Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” — Łk 1,42) oraz z modlitwy Kościoła, którą w XVI w. wprowadził święty papież Pius V. (Pierwotnie odmawiano jedynie dwie pierwsze części, złożone ze słów pochodzących z Pisma Świętego.)

Do rozpowszechnienia tej modlitwy najbardziej przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego, gdzie powtarza się ją obecnie aż 200 razy. Pozdrowienie Anielskie wchodzi również w skład modlitwy „Anioł Pański”, odmawiając którą przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.

Do tej modlitwy w szczególny sposób zachęca nas papież, który odmawia ją codziennie, a w niedzielę spotyka się przy tej okazji z wiernymi gromadzącymi się na placu świętego Piotra, którym po modlitwie udziela błogosławieństwa.

Znaczenie zwiastowania podkreśla także to, że jego wspomnienie obchodzone jest w randze uroczystości. Od V wieku świętuje je Kościół Wschodni, a od VII w. również Zachodni. Główny akcent kładziono z początku nie na aspekt zwiastowania, ale wcielenia się Chrystusa. Dopiero z czasem święto to nabrało charakteru maryjnego poprzez podkreślenie szczególnego posłannictwa Maryi jako „błogosławionej między niewiastami” i wybranej na Matkę Zbawiciela.

Obecnie, tak jak na początku, podkreśla się przede wszystkim Zwiastowanie jako moment wcielenia Jezusa, czyli moment Jego poczęcia z Ducha Świętego — dlatego Zwiastowanie obchodzimy równo dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem.

Nim zaczęto obchodzić tę uroczystość, w IV wieku Józef z Tyberiady — żydowski bogacz, który przeszedł na chrześcijaństwo wybudował w Nazarecie, na miejscu gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny, bazylikę Zwiastowania. Świątynia przetrwała do XI w; na jej miejscu krzyżowcy wznieśli o wiele większy i okazalszy kościół, który w 1955 zastąpiła obecnie istniejąca świątynia wybudowana przez franciszkanów.

19 marca, Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

Józef z Nazaretu był potomkiem króla Dawida, co wykazał w swojej Ewangelii św. Mateusz.

Mimo tak wysokiego pochodzenia nie posiadał żadnego majątku. Zarabiał na życie pracując jako stolarz i cieśla. Chociaż w ikonografii jest przedstawiany jako starzec, w rzeczywistości był młodzieńcem — poślubił Maryję mając około 30 lat. Czytaj dalej 19 marca, Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

4 marca, Święto św. Kazimierza, królewicza, patrona naszej parafii

Kazimierz urodził się 3 października 1458r. w Krakowie na Wawelu. Był drugim z kolei synem Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki, córki cesarza Niemiec, Albrechta II Habsburga.

Jego rodzice byli bardzo pobożni: codziennie słuchali Mszy Świętej, pielgrzymowali do Częstochowy, ufundowali liczne kościoły i klasztory. Dbali także o katolickie wychowanie swoich dzieci, w którym obok m.in. literatury klasycznej, historii i filozofii, szermierki, jazdy konnej nie zabrakło także „ćwiczenia w pobożności i Bojaźni Bożej”.

Kazimierz wyróżniał się spośród swego rodzeństwa spokojnym i wrażliwym usposobieniem, zdolnościami i pracowitością oraz umiłowaniem spraw Bożych i modlitwy. Złożył ślub czystości, umartwiał swe ciało postami, noszeniem włosiennicy i spaniem na gołej ziemi. Żywił szczególne nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, jeśli w nocy zastawał kościół zamknięty, modlił się przed jego drzwiami.

Gdy około 1471r. na Węgrzech wybuchł bunt przeciwko królowi Maciejowi Korwinowi, Kazimierzowi zaproponowano koronę św. Stefana. Wybór padł na niego, ponieważ jego starszy brat dopiero co został królem Czech. Ojciec Kazimierza chętnie przystał na tę propozycję i wysłał go wraz z 12 tysiącami żołnierzy na Węgry. Wyprawa zakończyła się niepowodzeniem, a królewicz wrócił do Polski.

Po powrocie do kraju Kazimierz został prawą ręką ojca, który upatrywał w nim swego następcę i wciągał go powoli do współrządzenia. Podczas dwuletniego pobytu ojca na Litwie królewicz pełnił funkcję namiestnika w Koronie (Polsce). Król planował ożenić syna z jedną z córek cesarza Niemiec Fryderyka III, jednak Kazimierz zdecydowanie odmawiał złamania ślubu czystości.

W 1483r. na wezwanie ojca udał się do Wilna, nie dotarł jednak na miejsce. Zmarł w drodze, 4 marca 1484r (w wieku 26 lat), z powodu gruźlicy, na którą od dłuższego czasu chorował.

W 1518 brat Kazimierza, król Zygmunt I Stary poprosił papieża o kanonizację królewicza. Trzy lata potem papież Leon X wyraził na to zgodę wydając stosowną bullę, która jednak zaginęła w drodze do Polski, dlatego uroczysta kanonizacja św. Kazimierza odbyła się dopiero w 1604r. za zgodą papieża Klemensa VIII.

1 marca, Środa Popielcowa

Popielec
Popielec

Środa Popielcowa to dzień, który rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do Świąt Paschalnych (Wielkanocnych).

Ustanowił go w VII wieku papież Grzegorz Wielki, tak aby post w okresie Wielkiego Postu faktycznie trwał 40 dni. Dopóki nie wprowadził on tej zmiany post trwał 36 dni, ponieważ okres Wielkiego Postu rozpoczynał się I niedzielą Wielkiego Postu, a kończył w Wielką Sobotę, przy czym chrześcijanie nie pościli w niedzielę. Dzięki przesunięciu początku tego okresu na środę uzyskano brakujące 4 dni. Obecnie okres Wielkiego Postu zaczyna się w Środę Popielcową, a kończy w Wielki Czwartek przed sprawowaną wieczorem Mszą Wieczerzy Pańskiej i podobnie jak wcześniej nie wlicza się do niego sześciu niedziel.

Dni postu do VII w.
Nd Pn Wt Śr Czw Pt Sb
I 1 2 3 4 5 6
II 7 8 9 10 11 12
III 13 14 15 16 17 18
IV 19 20 21 22 23 24
V 25 26 27 28 29 30
VI 31 32 33 34 35 Wielki Piątek 36 Wielka Sobota
Dni postu od VII w.
Nd Pn Wt Śr Czw Pt Sb
1 2 3 4
I 5 6 7 8 9 10
II 11 12 13 14 15 16
III 17 18 19 20 21 22
IV 23 24 25 26 27 28
V 29 30 31 32 33 34
VI 35 36 37 38 Wielki Czwartek 39 Wielki Piątek 40 Wielka Sobota

(Cyfry rzymskie oznaczają kolejność niedzieli Wielkiego Postu)

W Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym jeden do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14 roku życia, a prawem o poście — osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60 roku życia.

Tego dnia podczas Mszy świętej ma także miejsce zwyczaj posypywania głów popiołem, w trakcie którego kapłan wypowiada słowa z Pisma Świętego „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Rdz 3,19) bądź „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1,15). Zwyczaj ten wywodzi się z obrzędu wypędzania publicznych pokutników z kościoła, który od połowy V wieku miał miejsce w poniedziałek (a od VII wieku w środę) przed I niedzielą Wielkiego Postu.

Od X wieku zaczęli do nich dołączać inni wierni zgromadzeni w kościele, którzy także uważali się za grzeszników i chcieli pokutować. Kościół wychodząc naprzeciw rosnącej praktyce w 1091r. zalecił wszystkim wiernym praktykować obrzęd sypania głów popiołem w środę rozpoczynającą Wielki Post. Kilka lat później papież Urban II nakazał go stosować w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

Papież Franciszek wzorem swoich poprzedników kieruje do nas swoje orędzie na Okres Wielkiego Postu. Zwraca w nim szczególną uwagę na globalizację obojętności i prosi nas wszystkich „abyśmy dla przezwyciężenia obojętności i naszych pretensji do wszechmocy przeżywali ten czas Wielkiego Postu jako drogę formacji serca (…). Mieć serce miłosierne to nie znaczy mieć serce słabe. Kto chce być miłosierny, musi mieć serce mocne, stałe, niedostępne dla kusiciela, a otwarte na Boga. Serce, które pozwala przeniknąć się Duchowi i daje się prowadzić na drogi miłości, które wiodą do braci i sióstr. W gruncie rzeczy serce ubogie, czyli takie, które zna swoje ubóstwo i poświęca się dla drugiego”. Jeśli będziemy mieć serce mocne i miłosierne, czujne i szczodre, nie damy się zamknąć w sobie i nie wpadniemy w wir globalizacji obojętności.

22 lutego, Święto katedry św. Piotra, Apostoła

Święto katedry św. Piotra Apostoła ma bardzo długą tradycję.

Wywodzi się z III w., a od IV w. nosi swoją obecną nazwę. Od samego początku było ono obchodzone niezależnie od celebrowania rocznicy męczeństwa Apostoła (29 czerwca). Ma ono podkreślać fakt, że to św. Piotr otrzymał od Jezusa najwyższą władzę w Kościele i został wybrany na pasterza Chrystusowej owczarni.

To właśnie do niego Jezus powiedział: „Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 18-19). Potem rzekł mu także: „Paś owce moje” (J 21, 15-17). Po wniebowstąpieniu Pana Jezusa św. Piotr sprawował najwyższą władzę w Kościele do swojej męczeńskiej śmierci (ok. 64r.).

Swoją stolicę założył wpierw w Antiochii (Ga 2, 11-14), a dopiero potem, gdy osiadł na stałe w Rzymie przeniósł ją do tego miasta. Fakt ten miał wpływ także na kalendarz liturgiczny — do 1969r. Kościół łaciński obchodził dwa święta związane ze Stolicą Piotrową: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 stycznia) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 lutego).

Należy jednak zauważyć, że słowo katedra odnosi się tutaj nie do kościoła jako budowli, ale do tronu biskupiego, na którym zasiadał Apostoł, kiedy przewodniczył zebraniom wiernych.

Od czasu męczeńskiej śmierci św. Piotra Kościół nieprzerwanie wybiera jego następców. Obecnie jest nim papież Franciszek. Sukcesja ta nigdy nie została przerwana. Dzięki temu autorytet Następcy św. Piotra wynikający ze szczególnego posłannictwa Apostoła pozostaje niepodważalny.