Archiwum kategorii: Uroczystości święta i wspomnienia

Opisy przypadających na kolejne dni uroczystości, świąt i wspomnień oraz życiorysy świętych i błogosławionych patronów poszczególnych dni.

15 października, wspomnienie św. Teresy od Jezusa, dziewicy i doktora Kościoła

Door_with_the_image_of_St._Theresa_of_Avila
Obraz przedstawiający świętą.

Panie! Niech ci inni lepiej ode mnie służą, i niech szczęście, które im gotujesz będzie większe od mojego. Ale żeby Cię miał kto więcej kochać ode mnie, tego nie ścierpię!”. To słowa Teresy de Cepeda y Ahumada znanej jako święta Teresa od Jezusa, św. Teresa z Avila, św. Teresa Wielka lub Hiszpańska.

Urodziła się 28 marca 1515 w Hiszpanii. W wieku 20 lat wstąpiła do zakonu karmelitanek w Avili. W tym czasie w ich klasztorach nastąpiło odejście od pierwotnego ducha i złagodzenie reguły.

Po złożeniu ślubów zakonnych zachorowała tak ciężko, że była już bliska śmierci. To doświadczenie pogłębiło w niej życie wewnętrzne — zaczęło się jej życie mistyczne i zjednoczenie z Bogiem. 18 listopada 1572 przy okazji Komunii otrzymała łaskę mistyczną symbolizującą małżeństwo między jej duszą, a Trójcą Świętą.

W 1557, wpatrzona w obraz Chrystusa ubiczowanego, doznała przemiany wewnętrznej i zrozumiała, że wolą Bożą jest nie tylko jej własne uświęcenie, ale także uświęcenie jej współsióstr. Zreformowała zakon karmelitanek doprowadzając do powrotu do pierwotnej reguły. Współpracowała ze św. Janem od Krzyża, przez co przyczyniła się do odnowienia gałęzi męskiej Zakonu.

Zmarła 4 października 1582. Na relikwiarzu zawierającym jej serce umieszczono słowa: „Teresa Jezusa, Jezus Teresy”. Pozostawiła po sobie pisma, w których ukazała drogę do zjednoczenia z Bogiem i dała świadectwo głębokich przeżyć mistycznych. Została beatyfikowana w 1614 roku, a kanonizowana w 1622. 27 września 1970 Paweł VI ogłosił ją doktorem Kościoła i nadał jej tytuł „doktor mistyczny”.

13 października, Wspomnienie bł. Honorata Koźmińskiego, kapłana

Honorat Koźmiński urodził się 16 października 1829 w Białej Podlaskiej. Mimo głębokiej pobożności wyniesionej z domu rodzinnego oraz zaszczepionego mu przez matkę nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, w czasie nauki w gimnazjum stracił wiarę. Wobec kolegów przechwalał się wówczas swym niedowiarstwem, wstydził się znaku krzyża świętego, wyśmiewał rzeczy święte, księży i zakonników.

Chciał zostać architektem, dlatego rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. W kwietniu 1846 został oskarżony o spisek przeciw carowi i osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Po ciężkim śledztwie, w trakcie którego był torturowany, zachorował na tyfus i był bliski śmierci. Po zmaganiach z chorobą, a także z Bogiem i samym sobą, 15 sierpnia 1846 przeżył nawrócenie i zaczął powracać do zdrowia. 27 marca 1847 został uniewinniony.

Po wyjściu na wolność, odbył spowiedź z całego życia i zaczął prowadzić surowe, ascetyczne życie. 8 grudnia 1848, mając 19 lat, wstąpił do franciszkańskiego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Warszawie, gdzie otrzymał imię Honorat. Rok później złożył wieczyste śluby zakonne, a 27 grudnia 1852 przyjął święcenia kapłańskie.

Przez następne 10 lat przebywał w klasztorze warszawskim, gdzie wsławił się żywą i owocną pracą apostolską jako kaznodzieja, misjonarz ludowy, nauczyciel religii, spowiednik, dyrektor III zakonu franciszkańskiego i promotor Żywego Różańca.

W 1855 przy współpracy Zofii Truszkowskiej założył Zgromadzenie Sióstr Felicjanek, które 16 grudnia 1864 zostało skasowane przez władze carskie. Klasztor Kapucynów w Warszawie także został zamknięty, a zakonników wywieziono do klasztoru w Zakroczymiu nad Wisłą. Będąc tam ojciec Honorat zrozumiał, że tradycyjne formy życia zakonnego nie miały szans istnienia. Dlatego stworzył i urzeczywistnił nową wizję życia ukrytego przed światem. Owocem tego było powstanie 23 nowych zgromadzeń zakonnych, których członkowie żyjąc wśród ludzi, w podobnych jak wszyscy warunkach społecznych, bez zewnętrznych oznak swego powołania, zachowywali śluby zakonne, stając się prekursorami współczesnych instytutów świeckich. Zgromadzenia te podejmowały prace charytatywne i apostolskie, m.in. wśród młodzieży szkolnej i rzemieślniczej, w fabrykach, wśród ludu wiejskiego, w przytułkach dla ludzi starych i upośledzonych.

Do dziś istnieją trzy zgromadzenia honorackie habitowe: felicjanki, serafitki i kapucynki oraz czternaście bezhabitowych. 5 maja 1892 po licznych rewizjach i prześladowaniach klasztor w Zakroczymiu został skasowany, a zakonników przeniesiono do Nowego Miasta nad Pilicą. Powstały w 1893 na terenie Królestwa ruch mariawitów zaszkodził opinii o. Honorata, tak że w 1907 został on odsunięty od zarządzania założonymi przez siebie zgromadzeniami. W 1906 zdrowie ojca Honorata bardzo się pogorszyło i musiał zrezygnować ze spowiadania.

Zmarł w opinii świętości 16 grudnia 1916. Jan Paweł II beatyfikował go 16 października 1988.

9 października, wspomnienie bł. Wincentego Kadłubka, biskupa

Biskup, uczony, pierwszy polski historyk dziejów ojczystych. Urodził się w Karwowie pod Opatowem pomiędzy 1155, a 1160r. Pochodził z rycerskiego rodu związanego z dworem księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Uczęszczał do szkoły katedralnej w Krakowie, a następnie odbył studia w Paryżu i Bolonii. Zapewne zaraz po powrocie do Polski otrzymał święcenia kapłańskie. W 1207r. został wybrany biskupem krakowskim. Pełniąc tę funkcje szerzył kult św. Floriana i św. Stanisława Biskupa oraz wspierał szczególnie zakony bożogrobowców i cystersów. Cześć do Najświętszego Sakramentu miał podkreślić przez wprowadzenie tzw. lampy wiecznej przed tabernakulum. Uczestniczył w Soborze Laterańskim IV (1215) i wprowadzał w życie jego reformy.

Po dziesięciu latach pasterzowania diecezji krakowskiej, za pozwoleniem papieża Honoriusza III w 1218 r., zrzekł się urzędu. Postanowił wstąpić do klasztoru cystersów w Jędrzejowie, gdzie jako zwyczajny mnich przeżył ostatnie 5 lat swego życia. Jest autorem Kroniki polskiej (Chronica Polonorum), w której zebrał wszystkie podania i mity o początkach Polski. Mimo, że dużo jest w niej poetyckiej fantazji, są także ważne ziarna naszej tradycji. Z powodu śmierci przerwał Kronikę w najciekawszym miejscu, tj. w 1202r., kiedy zaczął pisać dzieje, których sam był świadkiem.

Zmarł w Jędrzejowie 8 marca 1223r. i został pochowany w prezbiterium klasztornego kościoła. Od XVII w. kult bł. Wincentego stał się bardzo żywy. W 1764r. papież Klemens XIII podpisał dekret o jego beatyfikacji. W następnym roku w Jędrzejowie odbyły się wielkie uroczystości beatyfikacyjne.

W ikonografii bł. Wincenty przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są pastorał oraz infuła u stóp.

7 października, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej

Paolo Veronese, Bitwa pod Lepanto

Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja różańcowa uczyniła nas zwycięzcami”. Taki napis Wenecjanie umieścili w kaplicy ku czci Matki Bożej Różańcowej wzniesionej po bitwie pod Lepanto (7 października 1571r.) Zdaniem części historyków była to najbardziej decydująca bitwa morska od czasu bitwy pod Akcjum (I w. po Chr.), ponieważ w jej wyniku flota chrześcijańska rozbiła morską potęgę Turcji, a tym samym powstrzymała ekspansję imperium ottomańskiego na Europę od strony Morza Śródziemnego.

O tym jak wielkie niebezpieczeństwo zagrażało Kościołowi w Europie niech świadczą fakty. Sto lat wcześniej Turcy zdobyli Konstantynopol, stolicę wschodniego chrześcijaństwa. Następnie zajęli Bałkany, Węgry, zagrozili Wiedniowi, zdobyli Rodos i Cypr. Papież Pius V obok wszelkich możliwych działań nie zaniedbywał także modlitwy. Będąc dominikaninem przywiązywał szczególne znaczenie do modlitwy różańcowej. Dlatego na jego prośbę w całej Europie miliony ludzi pościły i odmawiały Różaniec w intencji zwycięstwa. W dniu bitwy podczas modlitwy miał on wizję. Nagle usłyszał szum wiatru i łoskot żagli. Dzięki widzeniu znalazł się na miejscu bitwy. Zobaczył ogromne floty gotowe do starcia. Nad nimi stała Maryja, która okryła płaszczem wojska chrześcijańskie. Dzięki temu wiatr zmienił kierunek, co zablokowało manewr flocie tureckiej, a sprzyjało chrześcijańskiej.

Jako dziękczynienie Matce Bożej papież Pius V ustanowił dzień 7 października świętem MB Zwycięskiej, „aby – jak pisał – nigdy nie zostało zapomniane wspomnienie wielkiego zwycięstwa uzyskanego od Boga przez zasługi i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, odniesionego w walce przeciw nieprzyjaciołom wiary katolickiej”. Rok późnej, decyzją papieża Grzegorza XIII, zmieniono nazwę tego dnia liturgicznego na Święto Różańca. W 1885 papież Leon XIII zalecił, aby modlitwa różańcowa była odmawiana w kościołach codziennie przez cały październik.

27 września, Wspomnienienie św. Wintentego a Paulo

Wincenty a Paulo
św. Wincenty a Paulo

Wincenty urodził się 24 kwietnia 1581 w Pouy (obecnie St-Vincent-de-Paul we Francji) w biednej, wiejskiej rodzinie.

Gdy miał 14 lat rodzice wysłali go do szkoły franciszkanów w Dax, a po jej ukończeniu podjął studia teologiczne w Tuluzie. W wieku 19 lat został kapłanem. Kapłaństwo traktował jednak jedynie jako szansę na zrobienie kariery (chciał w ten sposób pomóc swojej rodzinie). Następnie kontynuował studia na uniwersytecie w Rzymie i w Paryżu, gdzie zdobył licencjat z prawa kanonicznego (1623).

Kiedy udał się Morzem Śródziemnym z Marsylii do Narbonne, jego statek napadli tureccy piraci. Kolejne dwa lata spędził w niewoli, z której szczęśliwie udało mu się uciec do Europy. Dotarł do Rzymu, gdzie przez rok nawiedzał miejsca święte i dalej się kształcił, aż do czasu gdy papież Paweł V wysłał go na dwór Henryka IV do Francji. Tam udało mu się pozyskać zaufanie królowej Katarzyny Medycejskiej, która wybrała go sobie na kapelana, mianowała go swoim jałmużnikiem i powierzyła mu opiekę nad Szpitalem Miłosierdzia.

W latach 1608-1620 Wincenty przeżył ogromny kryzys religijny. Do tej pory był skoncentrowany wyłącznie na tym, co może osiągnąć jedynie własnymi siłami. Zmienił swój sposób myślenia dzięki poznaniu św. Franciszka Salezego, św. Franciszki de Chantal oraz ks. Pierre’a de Berrulle’a, który zgromadził wokół siebie kapłanów, ukazując im wielkość i znaczenie posługi kapłańskiej.

Od tej pory zaczął dostrzegać ludzką nędzę, zarówno materialną jak i moralną. 25 stycznia 1617. w Folleville wezwano go do chorego, cieszącego się opinią porządnego i szanowanego człowieka. Na łożu śmierci wyznał mu on, że jego życie całkowicie rozminęło się z prawdą, że ciągle udawał kogoś innego niż był w rzeczywistości. Dla Wincentego był to wstrząs.

Odtąd zaczął gorliwie służyć ubogim i pokrzywdzonym, głosił im Chrystusa i Ewangelię. Ponadto zgromadził wokół siebie kilku kapłanów, którzy w sposób bardzo prosty i dostępny głosili ubogim Słowo Boże. Było ich coraz więcej, dlatego Wincenty w 1625r. powołał do życia Zgromadzenie Księży Misjonarzy – lazarystów.

Założył również stowarzyszenie Pań Miłosierdzia, które w sposób systematyczny i instytucjonalny zajęły się biednymi, porzuconymi dziećmi, żebrakami i kalekami. W wyniku jego spotkania ze św. Ludwiką powstało Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia (1633), zwane szarytkami.

Zmarł w 1660r. w wieku 79 lat. Papież Benedykt XIII beatyfikował go w 1729r., a Klemens XII kanonizował w 1737r. W 1885r. Leon XIII uznał go za patrona wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele.

25 września, Wspomnienie bł. Władysława z Gielniowa, kapłana

Obraz przedstawiający św. Władysława.
Obraz przedstawiający św. Władysława.
Marcin Jan urodził się w Gielniowie koło Opoczna ok. 1440r. w rodzinie ubogich mieszczan. 1 sierpnia 1462 wstąpił do krakowskich bernardynów i przyjął imię zakonne Władysław. Prawdopodobnie w Krakowie odbył studia zakonne i otrzymał święcenia kapłańskie.

W latach 1487-1490 i 1496-1499 sprawował urząd wikariusza prowincji i prowincjała. W tym czasie czuwał nad 22 domami zakonu w Polsce: odbywał co roku kapituły prowincji, wizytował domy braci i sióstr, troszczył się o domy formacyjne, uczestniczył w kapitułach generalnych w Urbino (1490) i w Mediolanie (1498), przyjmował komisarzy generalnych zakonu.

Jego życie było przepełnione modlitwą i duchem pokuty, miał szczególne nabożeństwo do Męki Pańskiej, bezustannie pościł i biczował się. Na modlitwę poświęcał wiele godzin. Miał dar łez i ekstaz. Chodził zawsze boso, nawet w najsurowsze zimy. Wyróżniał się niezwykłą gorliwością o zbawienie dusz, nie oszczędzając się na ambonie i w konfesjonale.

Pomimo wielkiej surowości dla siebie, był dla swoich podwładnych prawdziwym ojcem. Otaczał szczególną opieką zakonników starszych, spracowanych oraz chorych. Silnie zabiegał, aby przełożeni pilnie zaopatrywali potrzeby swoich współbraci. Nakazał także bardzo staranne wybierać kandydatów do zakonu, a mistrzów nowicjatu przestrzegał przed zbytnią gorliwością w stosowaniu prób. Gdzie jednak widział nadużycia i świadome rozluźnienie reguły, był nieubłagany i stanowczy. Miał czułe serce dla uciśnionych i potrzebujących. Zapamiętano go jako płomiennego kaznodzieję.

Był jednym z pierwszych duchownych, który wprowadził do Kościoła język polski poprzez kazania i poetyckie teksty. Tradycja przypisała mu autorstwo wielu pobożnych pieśni. Nie tylko sam układał teksty, ale zachęcał do tego także swoich współbraci. Ponadto układał w języku polskim koronki, godzinki i inne nabożeństwa. Charakterystycznym rysem osobowości Władysława było także jego nabożeństwo do Imienia Jezusa oraz do Najświętszej Maryi Panny.

W 1504r. został gwardianem przy kościele św. Anny w Warszawie. Tutaj zmarł 4 maja 1505. Zaraz po śmierci oddawano Władysławowi cześć należną świętym. Benedykt XIV wydał urzędowy akt beatyfikacji 11 lutego 1750r., jednak właściwe uroczystości przygotowano dopiero w 1753r., łącząc je z 300 rocznicą przybycia bernardynów do Polski.

W 1759r. błogosławiony Władysław został patronem Królestwa Polskiego i Litwy, a 19 grudnia 1962 papież Jan XXIII ogłosił go głównym patronem Warszawy. Obecnie błogosławiony Władysław jest patronem drugorzędnym, a główną Patronką Warszawy jest Najświętsza Maryja Panna Łaskawa.

23 września, Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, kapłana

Francesco Forgione urodził się 25 maja 1887 w Pietrelcinie (na południu Włoch). W wieku 16 lat przyjął habit kapucyński, a rok później złożył śluby zakonne i rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne. Otrzymał imię zakonne Pio. W 1910r. przyjął święcenia kapłańskie. Już wtedy od dawna miał poważne problemy ze zdrowiem. Pod koniec lipca 1916r. przybył do San Giovanni Rotondo, gdzie przebywał aż do śmierci.

20 września 1918r. podczas modlitwy przed wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego o. Pio otrzymał stygmaty, które nosił na dłoniach, stopach i boku przez ponad 50 lat. Zagoiły się one dopiero na kilka dni przed jego śmiercią. Z tego powodu do San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów i dziennikarzy. Wnikliwe badania stygmatów i mistycznych doświadczeń o. Pio przeprowadził Kościół katolicki, w związku z czym na 2 lata otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii i spowiadania wiernych. Prowadzący badania dr Fest uznał, że stygmatyczne rany kapucyna nie są wytłumaczalne z punktu widzenia nauki, dzięki czemu mógł on ponownie publicznie sprawować sakramenty.

Ojciec Pio był mistykiem. Często surowo pokutował, bardzo dużo czasu poświęcał na modlitwę. Wielokrotnie przeżywał ekstazy, miał wizje Maryi, Jezusa i swojego Anioła Stróża, posiadał dar bilokacji (znajdowania się jednocześnie w dwóch miejscach), nie rozstawał się z różańcem. Niezwykłą czcią darzył Eucharystię — przez długie godziny przygotowywał się do niej trwając na modlitwie i długo dziękował Bogu po jej odprawieniu.

W latach 1922-1956 w San Giovanni Rotondo powstał „Dom Ulgi w Cierpieniu” – szpital, którego budowę o. Pio gorąco wspierał. Tymczasem zakonnika zaczęły powoli opuszczać siły, coraz częściej upadał na zdrowiu. Zmarł w swoim klasztorze 23 września 1968r. Św. Jan Paweł II beatyfikował o. Pio 2 maja 1999r., a kanonizował 16 czerwca 2002r.

18 września, Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski

śmierć św. Stanisława Kostki
Śmierć św. Stanisława Kostki

Stanisław Kostka urodził się 28 grudnia 1550 w Rostkowie na Mazowszu.

Pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym, a w wieku 14 lat razem ze swoim bratem, Pawłem, został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Początkowo nauka nie szła mu zbyt dobrze, jednak pod koniec trzeciego roku studiów należał już do najlepszych uczniów.

Wolny czas spędzał na lekturze i modlitwie. Ponieważ w ciągu dnia nie mógł poświęcić wiele czasu kontemplacji, oddawał się jej w nocy. Zadawał sobie także pokuty i biczował się. Taki tryb życia nie podobał się jego kolegom, wychowawcy i bratu, którzy usiłowali go skierować na drogę „normalnego” postępowania. Stanisław usiłował im dogodzić, jednak nie potrafił się w tym odnaleźć.

W grudniu 1565r. ciężko zachorował i był pewien, że umrze. W czasie choroby objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem, która go uzdrowiła i poleciła mu, aby wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Jezuici nie mieli w zwyczaju przyjmować kandydatów bez zezwolenia rodziców, a na to Stanisław nie mógł liczyć. Dlatego 10 sierpnia 1567 uciekł z Wiednia i za poradą swojego spowiednika, o. Franciszka Antonio, udał się nie wprost do Rzymu, ale do Augsburga, gdzie przebywał św. Piotr Kanizjusz, przełożony prowincji niemieckiej. Ponieważ nie zastał go w Augsburgu, podążył dalej do Dylingi, gdzie jezuici mieli swoje kolegium.

Tam Stanisław został przyjęty na próbę. Po powrocie Stanisława do Dylingi św. Piotr Kanizjusz bał się go przyjąć do swojej prowincji w obawie przed gniewem rodziców i ich zemstą na jezuitach w Wiedniu. Mając jednak od miejscowych przełożonych bardzo dobre rekomendacje, skierował go wraz z dwoma młodymi zakonnikami do Rzymu z listem polecającym do generała. W Rzymie Stanisław został przyjęty do nowicjatu. W lutym 1568r. przeniósł się z kolegium jezuitów do domu św. Andrzeja na Kwirynale, w którym pozostał do śmierci.

Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. W pierwszych miesiącach 1568 r. Stanisław złożył śluby zakonne mając zaledwie 18 lat. W prostocie serca w uroczystość św. Wawrzyńca (10 sierpnia) napisał list do Matki Bożej, a przyjmując tego dnia Komunię świętą, prosił św. Wawrzyńca, aby uprosił mu u Boga łaskę śmierci w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Prośba została wysłuchana. Stanisław zmarł kilka dni potem, po północy 15 sierpnia 1568r.

Jego kult zrodził się natychmiast i spontanicznie, jednak proces kanoniczny trwał długo. Papież Paweł V uroczyście zatwierdził tytuł błogosławionego w 1606 r. (był to pierwszy błogosławiony Towarzystwa Jezusowego). W 1674r. Klemens X ogłosił bł. Stanisława jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litwy. Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny w 1714r., jednak z powodu śmierci papieża obrzędu uroczystej kanonizacji dokonał dopiero Benedykt XIV 31 grudnia 1726r. Jan XXIII uznał św. Stanisława szczególnym patronem polskiej młodzieży.

17 września, Wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa

Zygmunt_Szczęsny_Feliński_07Zygmunt Szczęsny urodził się w 1822 w Wojutynie na Wołyniu. Od najmłodszych lat był czcicielem Matki Bożej. Skończył studia w Moskwie i Paryżu, a następnie wstąpił do seminarium duchownego. W 1855r. otrzymał święcenia kapłańskie w Petersburgu, po czym został ojcem duchownym w tamtejszym seminarium.

Uważnie przyglądał się sytuacji w Rosji i losom Polaków, zwłaszcza opuszczonych dzieci i starców. W 1857r. założył Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, któremu zlecił opiekę nad dziećmi oraz ludźmi chorymi i starymi. Jednym z zadań zgromadzenia było organizowanie szkół dla wiejskich dzieci.

W 1862r. papież Pius XII mianował Zygmunta Szczęsnego arcybiskupem metropolitą warszawskim. Piastując ten urząd zreformował seminarium i Akademię Duchowną w Warszawie, założył schronisko dla biednych dzieci oraz upowszechnił nabożeństwo majowe ku czci Najświętszej Maryi Panny.

W 1864r., po niespełna półtorarocznej posłudze arcybiskupiej, władze carskie skazały go na wygnanie w głąb Rosji za to, że w marcu 1863r. napisał list do cara Aleksandra II w obronie Kościoła i narodu. Będąc na wygnaniu w Jarosławiu nad Wołgą, dawał przykład głębokiej wiary. Po 20 latach zwolniono go, jednakże zakazano mu powrotu na teren swojej archidiecezji. Zamieszkał w Dźwiniaczce (obecnie Ukraina), gdzie mimo podeszłego wieku i wyczerpania wygnaniem podjął pracę wśród ludzi.

Zmarł w pałacu arcybiskupim w Krakowie 17 września 1895 Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński został beatyfikowany 18 sierpnia 2002 przez św. Jana Pawła II, a kanonizowany w październiku 2009 przez papieża Benedykta XVI.

15 września, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

Simon_Bening_(Flemish_-_The_Seven_Sorrows_of_the_Virgin_-_Google_Art_ProjectOto Ten przeznaczony jest na upadek… A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34a. 35).

Tymi słowami prorok Symeon, podczas ofiarowania Pana Jezusa w świątyni, zapowiedział Maryi cierpienie. Nie wiemy, czy Maryja wiedziała co czeka ją jako Matkę Zbawiciela, lub co czeka jej Syna. Niemniej wierna słowom wypowiedzianym podczas spotkania z Archaniołem Gabrielem, z pokorą przyjęła wszystkie trudy i cierpienia jakie pojawiły się w jej życiu (m.in. ucieczka do Egiptu, zagubienie Jezusa w świątyni), a szczególnie cierpienia matki, która patrzy jak jej jedyny Syn jest wyszydzany, dręczony, skazany na śmierć oraz ukrzyżowany. W ten sposób miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa.

Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: Matki Bożej Bolesnej oraz Siedmiu Boleści Maryi. Pierwsze święto wprowadzono w 1423r. w diecezji kolońskiej w Niemczech i nazywano je „Współcierpienie Maryi dla zadośćuczynienia za gwałty, jakich dokonywali na kościołach katolickich husyci”. W 1727r. papież Benedykt XIII rozszerzył je na cały Kościół i polecił, aby obchodzono je w piątek przed Niedzielą Palmową.

Drugie święto czci Maryję jako Matkę Bożą Bolesną i Królową Męczenników, przypominając ważniejsze etapy i sceny dramatu Maryi i Jej cierpień. Święto to jako pierwsi zaczęli wprowadzać serwici. Pius VII w 1814r. rozszerzył je na cały Kościół, a św. Pius X ustalił je na 15 września. W Polsce oba święta rychło się przyjęły. Są one równoległe do świąt Męki Pańskiej; są w pewnym stopniu ich odpowiednikiem: pierwsze z nich łączy się bezpośrednio z Wielkim Tygodniem, drugie zaś z uroczystością Podwyższenia Krzyża świętego.

Ostatnia zmiana kalendarza kościelnego zniosła pierwsze święto, obchodzone przed Niedzielą Palmową.

13 września, Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i Doktora Kościoła

ChrysostomosJan urodził się ok. 347r. lub 349r. w Antiochii, jednym z największych miast ówczesnego świata. Był synem oficera cesarskiego. Wcześnie stracił ojca, ale matka zapewniła mu wszechstronne wykształcenie. Gdy miał 20 lat przyjął chrzest, a następnie wstąpił do stanu duchownego. Po śmierci matki (372r.) opuścił Antiochię i udał się na pustkowie, gdzie przez 4 lata prowadził surowe życie ascetyczne. Następnie powrócił do Antiochii, gdzie w 385r. przyjął święcenia kapłańskie.

Kiedy w 387r. w Antiochii wybuchły rozruchy przeciwko cesarzowi Teodozemu I Wielkiemu, a rozjuszony tłum zaczął rozbijać pomniki cesarza, Jan wygłosił tzw. Mowy wielkopostne, w których zganił popędliwość ludu, a równocześnie wstawiał się za nim. Wpłynął także na biskupa Antiochii, Flawiana, by ten osobiście wstawił się za swoim ludem u cesarza. Dzięki temu cesarz ogłosił amnestię i zakazał swojemu namiestnikowi represji. To zjednało Janowi wielką wdzięczność ludu i przydomek Złotousty (Chryzostom). Na jego kazania przybywały tłumy.

Gdy w 397r. zmarł patriarcha Konstantynopola, cesarz ofiarował ten urząd Janowi, który z wielkim zapałem pracował dla dobra swojej owczarni. Udało mu się pojednać ze Stolicą Apostolską biskupa Antiochii, Flawiana. Na swoim dworze zniósł wszelki przepych, jakim dotąd otaczali się jego poprzednicy i zachęcał swoje duchowieństwo do podobnych działań.

Lud zjednał sobie wspaniałymi kazaniami, jakie regularnie głosił, i troską o potrzeby zwykłych ludzi. Piętnował nadużycia, nie szczędząc także dworu cesarskiego. Wysyłał także misjonarzy na obszary objęte przez Arabów. Niektórzy jednak uznali działania patriarchy za radykalne i zaczęli opowiadać się przeciwko niemu. Najwięcej kłopotów przyniosło mu jednak to, że zaatakował w swoich kazaniach zbyt swobodne życie dworu cesarskiego, a zwłaszcza cesarzowej Eudoksji.

Z polecenia cesarzowej zwołano pod Chalcedonem synod, na którym przeciwnicy Jana usunęli go z urzędu patriarchy, a cesarzowa skazała go na banicję. Lud jednak tak gwałtownie wystąpił w jego obronie, że cesarzowa była zmuszona przywrócić mu wolność.

Niedługo potem cesarzowa kazała wystawić sobie pomnik przed katedrą Mądrości Bożej, gdzie urządzano krzykliwe festyny i zabawy, nie licujące ze świętym miejscem. Jan potępił to w kazaniu z całą stanowczością. W odwecie cesarzowa zwołała do Konstantynopola synod swoich zwolenników, który ponownie usunął Jana z urzędu patriarchy. Na mocy orzeczeń tego synodu w 404r. cesarzowa skazała Jana na wygnanie. Wśród szykan i niewygód prowadzono go do Pontu nad Morzem Czarnym. Jan zmarł w drodze, w mieście Comana, 14 września 407r.

Już w 428r. Kościół w Konstantynopolu obchodził doroczną pamiątkę św. Jana Chryzostoma, a w 438r. na żądanie jego patriarchy św. Proklusa cesarz Teodozy II nakazał sprowadzić relikwie Chryzostoma. 27 stycznia 438r. złożono je w kościele Dwunastu Apostołów w Konstantynopolu.

Św. Jan pozostawił po sobie ogromną spuściznę literacką: kanon liturgii świętej, liczne pisma teologiczne, kazania, mowy i szeroką korespondencję. Wyróżniał się przede wszystkim jako znakomity znawca pism św. Pawła Apostoła. Należy on obok św. Bazylego, św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Cyryla Aleksandryjskiego do czterech wielkich doktorów Kościoła wschodniego. Papież Pius V w 1568r. ogłosił go doktorem Kościoła zachodniego

8 września, Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Rojdestvo_Bogorodici_(russian_icon_XVII)Pismo Święte nigdzie nie wspomina o narodzinach Maryi. Informacje o jej życiu przed Zwiastowaniem przekazuje nam tradycja Kościoła w oparciu o pisma apokryficzne, tzn. takie które powstały w podobnym czasie co księgi Pisma Świętego, ale nie zostały uznane przez Kościół za natchnione.

Największy wpływ na tradycję Kościoła wywarła Protoewangelia Jakuba, która pochodzi z ok. 150r. (jest więc bardzo bliska Ewangelii według św. Jana). Z niej dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna. Byli oni pobożnymi Żydami, jednak mimo sędziwego wieku nie mieli dziecka, co w tamtych czasach było uważane za karę za grzechy przodków. Dlatego Anna i Joachim gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę, Maryję. Apokryfy nie podają daty i miejsca urodzenia Maryi, jednak według wszelkich dostępnych nam informacji, przyszła ona na świat pomiędzy 20 a 16 rokiem przed narodzeniem Pana Jezusa.

Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Przyznanie tym obchodom rangi święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688r.

Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu. Święto to na Zachodzie rozszerzało się dość wolno, m.in. z tego powodu, że wszelkie informacje o okolicznościach narodzenia Matki Bożej pochodziły z apokryfów. W Rzymie w dniu tego święta wierni gromadzili się w kościele św. Adriana, po czym w uroczystej procesji z zapalonymi świecami udawali się do bazyliki Matki Bożej Większej.

We Włoszech i niektórych krajach łacińskich do dzisiaj istnieje żywy kult Maryi-Dziecięcia. We Włoszech istnieją nawet sanktuaria, gdzie są czczone jako cudowne figurki i obrazy Maryi-Niemowlęcia w kołysce (Forno Canavese, Mediolan, Mercatello).

W Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ma także nazwę Matki Bożej Siewnej, ponieważ zgodnie z dawnym zwyczajem dopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól zaczynano orkę i siew.

3 lipca, Święto św. Tomasza, Apostoła

Tomasz był jednym z dwunastu Apostołów. Nie znamy historii jego powołania. W Ewangelii pojawia się siedem razy, przy czym święci Marek, Mateusz i Łukasz wspominają o nim jedynie gdy podają imiona Apostołów.

Więcej informacji na jego temat dostarcza św. Jan, który nazywa go przydomkiem Didymos, co po grecku znaczy „bliźniak”. To właśnie od podaje historię niewierności Tomasza, która jest najczęściej przytaczanym faktem z jego życia.

Gdy Jezus po raz pierwszy po zmartwychwstaniu przyszedł do Apostołów zamkniętych w Wieczerniku, Tomasz był nieobecny. Kiedy więc uczniowie powiedzieli mu „Widzieliśmy Pana!”, odpowiedział im „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. Po ośmiu dniach Jezus ponownie przyszedł do Apostołów i zwrócił się do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. W odpowiedzi Tomasz wypowiedział swoje wyznaniem wiary: „Pan mój i Bóg mój!”. A Jezus rzekł mu: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. (J 20, 24-29).

Św. Jan opowiada jeszcze o dwóch innych epizodach z życia tego Apostoła. Gdy Pan Jezus udał się do Betanii, aby wskrzesić Łazarza, zbliżył się do Jerozolimy, gdzie groziło mu niebezpieczeństwo ze strony kapłanów i uczonych w Piśmie. Wtedy to właśnie Tomasz zachęcał uczniów do pójścia razem z Jezusem do Betanii mówiąc: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11, 16). Wynika stąd, że już wtedy był on całkowicie gotowy do przylgnięcia do Jezusa i złączenia swojego losu z Jego losem, aż do śmierci.

Mimo to nie obawiał się pytać. Podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus zapowiadał swoje bliskie odejście i mówił, że idzie przygotować miejsce dla uczniów, by także oni byli tam, gdzie On, i dodał: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” Tomasz powiedział „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14, 4-5).

Pismo Święte nie podaje nam żadnych informacji na temat jego działalności apostolskiej. Zgodnie ze starożytną tradycją, Tomasz najpierw głosił Ewangelię w Syrii i Persji. Około 52r. po Chrystusie wylądował na zachodnim wybrzeżu Malabaru (zachodnie Indie) i założył tam siedem kościołów.

Poniósł śmierć męczeńską w 67r. w Calamina (miejscowość „Góra Św. Tomasza”, położona na jednym z przedmieść Madrasu) w Indiach. W III wieku jego relikwie przeniesiono do Edessy, potem na wyspę Chips, a w 1258r. do Ortony w Italii. Jest patronem m.in. Indii, gdzie znajduje się jego największe sanktuarium.

24 czerwca, Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

Święto Niepokalanego Serca Maryi wprowadził 4 maja 1944r. papież Pius XII.

Od 1643r w dniu 8 lutego było ono obchodzone w zakonach, których założycielem był św. Jan Eudes (1601-1680), wielki czciciel i propagator nie tylko kultu Serca Pana Jezusa, ale również Serca Maryi. W XIX w. zatwierdził je dla niektórych diecezji i zakonów papież Pius VII (zm. 1823). Posoborowa reforma liturgiczna przesunęła je na sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.

Dla rozpowszechnienia czci Serca Maryi najbardziej przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła Matki Bożej Zwycięskiej w Paryżu, który w 1836r. założył bractwo Matki Bożej Zwycięskiej, mające na celu nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W 1892r. liczyło ono 20 milionów członków.

Po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi (1854) i objawieniach Matki Bożej w Lourdes (1858) rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi, które podkreślało Jej niepokalane poczęcie i wszystkie skutki, jakie z niego wynikały. Zostało ono jeszcze bardziej rozpowszechnione po głośnych objawieniach Matki Bożej w Fatimie (1917), podczas których Matka Boża prosiła Łucję (lat 10), Franciszka (lat 9) i Hiacyntę (lat 7), aby zadawały sobie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie oraz aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca.

10 grudnia 1925r. Matka Boża pojawiła się dorosłej już Łucji i powiedziała, aby oznajmiła ona w Jej imieniu, że przybędzie Ona w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec oraz będą Jej towarzyszyć przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia.

13 października 1942r. w 15. rocznicę zakończenia objawień fatimskich papież Pius XII poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi oraz polecił, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów dokonał tego 8 września 1946r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Ponadto Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi.

14 czerwca, Wspomnienie bł. Michała Kozala, biskupa i męczennika

Michał Kozal urodził się 25 września 1893r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem.

W 1914r. wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu, a 23 lutego 1918r. w Gnieźnie otrzymał święcenia kapłańskie. Planował, że podejmie studia specjalistyczne, jednak nagle zmarł jego ojciec, a on musiał zapewnić utrzymanie matce i siostrze.

Był wikariuszem w różnych parafiach. Odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.

W 1927r. mianowano go ojcem duchownym seminarium w Gnieźnie, a dwa lata później jego rektorem. W 1939r. został biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i biskupem tytularnym Lappy (na Krecie). Konsekrację biskupią otrzymał 13 sierpnia 1939r.

We wrześniu 1939r. nie opuścił swojej diecezji. Zarządzał nią po wyjeździe z kraju biskupa diecezjalnego. Jego nieustraszona, pełna poświęcenia postawa stała się wzorem zarówno dla duchowieństwa, jak i dla ludzi świeckich.

Hitlerowcy aresztowali go 7 listopada 1939r. i osadzili razem z alumnami seminarium i kapłanami w więzieniu we Włocławku. Następnie internowano go w klasztorze księży salezjanów w Lądzie nad Wartą (I 1940 – 3.04.1941) oraz więziono w obozach w Inowrocławiu, Poznaniu, Berlinie, Halle, Weimarze i Norymberdze. Wszędzie ze względu na swoją niezłomną postawę, rozmodlenie i gorliwość kapłańską doznawał szczególnych upokorzeń i prześladowań.

W lipcu 1941r. został umieszczony w obozie w Dachau, gdzie tak jak inni kapłani pracował ponad siły i doświadczał wyrafinowanych szykan. Chociaż sam był głodny i nieraz opuszczały go siły, dzielił się swoimi racjami żywnościowymi ze słabszymi od siebie, potrafił oddać ostatni kęs chleba klerykom. Odważnie niósł posługę duchową chorym i umierającym, a zwłaszcza kapłanom.

W styczniu 1943r. ciężko zachorował na tyfus. 26 stycznia 1943r. został uśmiercony zastrzykiem z fenolu. Mimo prób ocalenia jego ciała przez więźniów, zostało ono spalone w krematorium.

Po bohaterskiej śmierci sława świętości biskupa Kozala utrwaliła się wśród duchowieństwa i wiernych, którzy prosili Boga o łaski za jego wstawiennictwem. Św. Jan Paweł II beatyfikował go 14 czerwca 1987r.

13 czerwca, Wspomnienie św. Antoniego z Padwy, kapłana i Doktora Kościoła

Ferdynand Bulonne urodził się ok. 1195r. w rodzinie szlacheckiej w Lizbonie.

W wieku 15 lat wstąpił do zakonu augustianów. Z zainteresowaniem i zaangażowaniem oddawał się studiowaniu Biblii oraz ojców Kościoła. Silne wrażenie wywarło na nim wystawienie relikwii pierwszych pięciu misjonarzy franciszkańskich, męczenników z Maroka, co miało miejsce w 1220r. w Coimbrze. Zapragnął pójść w ich ślady, dlatego opuścił augustianów i wstąpił do franciszkanów, gdzie przyjął imię Antoni.

Jeszcze w tym samym roku został wysłany na misje do Maroka, skąd z powodu choroby zmuszony był wracać do kraju. Zamiast do Portugalii, na skutek niesprzyjających warunków atmosferycznych, wylądował na Sycylii. W 1221r. uczestniczył w kapitule generalnej franciszkanów w Asyżu, gdzie spotkał się ze św. Franciszkiem.

Po kapitule prowincjał Gracjan posłał go do pustelni w Montepaolo, w pobliżu Forli. Tam poproszono go o wygłoszenie kazania podczas święceń kapłańskich w Forli. Antoni przemówił prosto, zrozumiale, prostym językiem łacińskim i zachwycił wszystkich słuchaczy.

Niedługo potem otrzymał misję kaznodziejską od władz kościelnych. Od tej pory został wędrownym kaznodzieją. Przemierzał wioski i miasta we Włoszech i Francji, a jego działalność apostolska była tak intensywna i skuteczna, że powróciło do Kościoła wiele osób, które od niego przedtem się oddaliły. Obecnie jest uznawany za najwybitniejszego kaznodzieję XIII w.

Pracę kaznodziei potrafił łączyć z pełnieniem innych ważnych obowiązków w zakonie. Pod koniec 1223r. otrzymał od św. Franciszka nominację na profesora teologii. Został pierwszym nauczycielem teologii franciszkańskiej w zakonie i stworzył jej podstawy.

W latach 1224-1227 był kustoszem we Francji, a następnie prowincjałem w północnych Włoszech (1227-1230). W latach 1227-1229 napisał zbiór kazań niedzielnych, a później kazania o świętych, przeznaczone dla kaznodziejów oraz wykładowców studiów teologicznych zakonu franciszkańskiego. W 1230r. po zrzeczeniu się urzędu prowincjała, otrzymał od generała zakonu Jana Parentiego uprawnienia do głoszenia Słowa Bożego w całym zakonie.

Ze względu na swój stan zdrowia nie odbywał już podróży apostolskich i ograniczał się do głoszenia kazań na terenie Padwy. W 1231r. jako pierwszy kaznodzieja w historii przygotowywał tam wiernych do Świąt Wielkanocnych przez codzienne kazania wielkopostne i związane z nimi słuchanie spowiedzi. W kazaniach tych brały udział rzesze wiernych, sięgające podobno do 30 tys. osób.

Schorowany, zmarł 14 czerwca 1231r. Od dnia pogrzebu jego grób stał się miejscem licznych pielgrzymek, ponieważ dokonywały się tam liczne cuda. Św. Antoni został kanonizowany niespełna rok po śmierci 30 maja 1232r. Natomiast 16 stycznia 1948r. papież ustanowił go Doktorem Kościoła, nazywając go Doktorem Ewangelicznym.

15 czerwca, Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało) — uroczystość nakazana

(W Boże Ciało nie ma Mszy św. o 1315, pozostałe wg rozkładu, procesja po Mszy o 1200.)

Kościół obchodzi Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby podziękować za niezwykły dar Eucharystii, ponieważ nie ma na to dość czasu w Wielki Czwartek.

Uroczystość ta została ustanowiona z inicjatywy przeoryszy augustianek św. Julianny z Cornillon (1192-1258). W 1245r. objawiał jej się Chrystus, który zażądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii oraz wyznaczył dzień jego obchodzenia na czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Miejscowy biskup Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa.

W 1246r. w Liege odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna. Kolejna miała miejsce dopiero w 1251r., ponieważ po śmierci bp Roberta wyższe duchowieństwo miasta uznało potwierdzenie objawień i ustanowienie święta za przedwczesne i niewłaściwe działanie.

W 1264r. papież Urban IV wprowadził uroczystość Bożego Ciała w Rzymie i polecił św. Tomaszowi z Akwinu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej i Oficjum (m.in. hymn „Sław, języku…”, hymn „O zbawcza Hostio”). Tekstów tych używa się do dzisiaj. Papież Jan XXII (+ 1334) polecił, aby Uroczystość Bożego Ciała była obchodzona w całym Kościele.

Od XIV w. należy ona do głównych świąt w roku liturgicznym. Pierwsza procesja w to święto odbyła się w Kolonii w 1277r. Od XIV w. procesje odbywały się w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od XV w. przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Pierwsze procesje Bożego Ciała na terenie Polski odbyły się w XIV w. w Płocku i we Wrocławiu. Od XVI w. wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach, który istnieje do dnia dzisiejszego.

Uroczystość Bożego Ciała do 1955r. miała swoją oktawę. Mimo, że została ona zniesiona, na prośbę Episkopatu Polski zwyczaj jej obchodzenia w Polsce został zachowany.

11 czerwca, Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Każdym aktem religijnym wielbimy Boga, który jest jeden, ale w trzech Osobach. Prawda o Trójcy Świętej stanowi jedną z największych tajemnic naszej wiary. Objawił nam ją w pełni Jezus Chrystus, co uczynił zwłaszcza wtedy, gdy swoich uczniów posyłał na cały świat i kazał udzielać chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

W dzisiejszą uroczystość wypowiadamy szczególną wdzięczność za to, że Bóg zechciał nam objawić tę tajemnicę i wyrażamy szczere pragnienie, by przez dobre życie chrześcijańskie zawsze podobać się Bogu, stając się w ten sposób żywym mieszkaniem Trójcy Świętej.

10 czerwca, Wspomnienie bł. Bogumiła, biskupa

Bogumił żył w XI lub XII wieku. Urodził się we dworze we wsi Koźmin, położonej między Kołem a Uniejowem.

Identyfikuje się go z dwoma postaciami. Pierwszą z nich jest Bogumił mianowany w 1075r. arcybiskupem. Być może koronował on w 1076r. na króla Polski Bolesława Śmiałego, którego poparł w sporze z biskupem krakowskim Stanisławem. Po męczeńskiej śmierci biskupa Stanisława zrzekł się urzędu i osiadł — być może dla pokuty — w Dobrowie, gdzie zmarł w 1092r.

Drugą postacią jest arcybiskup Piotr II, cysters z Koprzywnicy, który od 1186r. był biskupem w Poznaniu, a później metropolitą w Gnieźnie. W 1198r. miał on złożyć swój urząd i osiąść w pustelni w Dobrowie. Uważa się, że Bogumił był człowiekiem wykształconym. Według badaczy ukończył szkołę katedralną w Gnieźnie i na dalsze studia udał się do Paryża.

We Francji zetknął się z zakonem cystersów reguły św. Bernarda z Clairvaux i być może wówczas przyjął zakonne imię Piotr, pod którym to imieniem identyfikuje się osobę biskupa w Poznaniu, a później metropolity w Gnieźnie.

Cystersi do Polski dotarli w roku 1143 i założyli swoje opactwo opodal Wągrowca. Domniemywa się, że Bogumił przebywał w opactwach cysterskich w Koprzywnicy, Łęknie i Lądzie nad Wartą. Inne źródła łączą jego postać z zakonem benedyktyńskim w Mogilnie lub kamedulskim reguły św. Romualda. Jest wysoce prawdopodobne, że skłaniał się do reguły kamedulskiej, zważywszy na jego życie pustelnicze, a szczególnie kult świętych Pięciu Braci Polskich Męczenników z zakonu kamedulskiego. Nie bez znaczenia jest tu także fakt, że gdy w 1664r. rzymscy kameduli upomnieli się o relikwie Bogumiła jako członka swego zakonu, ich prośba została spełniona.

Niewątpliwie Bogumił był fundatorem i budowniczym kościoła w Dobrowie, gdzie przez pewien czas pełnił posługi duszpasterskie. Nie wiadomo, dlaczego zrezygnował z biskupstwa i osiedlił się w pobliżu Dobrowa na małej wyspie w widłach rzeki Warty i Neru. Tam przez wiele lat prowadził życie eremity i tutaj zmarł w opinii świętości.

Grób jego stał się miejscem kultu i pielgrzymek osób z całej Wielkopolski i kraju, ponieważ dochodziło tam do licznych cudów, uzdrowień i uzyskanych łask. Cześć biskupa Bogumiła jako błogosławionego urzędowo potwierdzono i uznano, w 1925r. Jest on patronem archidiecezji poznańskiej, gnieźnieńskiej, gdańskiej, wrocławskiej i diecezji włocławskiej.

5 czerwca, Wspomnienie św. Bonifacego, biskupa i męczennika.

Bonifacy urodził się około 673r. w Dewonshire, w Wessex (Anglia). Na chrzcie otrzymał imię Winfryd.

Jako młodzieniec wstąpił do zakonu benedyktynów, gdzie przyjął imię Bonifacy. Święcenia kapłańskie otrzymał ok. 30 roku życia, po czym został kierownikiem szkoły w opactwie w Nursling. Po pewnym czasie udał się na misje do Fryzji, dzisiejszych północnych Niemiec i Holandii. Szybko musiał jednak powrócić do swojego klasztoru, ponieważ wybuchła wojna między księciem Fryzów, a Frankami. Po śmierci opata Winbrecha został wybrany na jego następcę.

Bonifacy pragnął jednak ponownie wyruszyć na misje, dlatego w 718r. udał się do Rzymu, aby uzyskać poparcie papieża. Św. Grzegorz II dał mu listy polecające do króla Franków i do niektórych biskupów. 14 maja 719r. Bonifacy opuścił Rzym i udał się do Fryzji (Niemcy). Spotkał się tam ze św. Willibrordem, pod którego kierunkiem pracował około 3 lat. W tym czasie ochrzcił kilka tysięcy germańskich pogan. Potem udał się do Hesji, gdzie w 722r. założył klasztor benedyktyński w Amoneburgu.

W celu omówienia z papieżem organizacji stałej administracji kościelnej na terenie Niemiec, Bonifacy udał się ponownie do Rzymu. Grzegorz II udzielił mu święceń biskupich i dał mu pełnomocnictwa konieczne dla sprawniejszej akcji misyjnej.

Korzystając z uprawnień metropolity misyjnego, Bonifacy mianował biskupów w Moguncji i w Würzburgu, a także założył wiele placówek stałych, zależnych od tych biskupów oraz szereg klasztorów benedyktynów i benedyktynek. Papież św. Grzegorz III mianował go metropolitą-arcybiskupem z władzą mianowania i konsekrowania biskupów na terytorium Niemiec na wschód od Renu oraz swoim legatem na Frankonię i Niemcy.

Bonifacy uporządkował administrację kościelną w Niemczech. Ustanowił także biskupstwa w Passawie, Freising, Ratyzbonie (Regensburgu) i w Eichstätt oraz założył nowe biskupstwo w Fuldzie, które uważał za centrum i ośrodek swojej działalności misyjnej. W latach 745-747 papież podniósł do godności metropolii biskupstwa w Kolonii, Salzburgu i Moguncji.

Mając 80 lat Bonifacy po raz trzeci udał się na misje do Fryzji. W mieście Dokkum został napadnięty przez pogan i zamordowany 5 czerwca 754r. wraz z 52 towarzyszami. Został pochowany w Fuldzie. Swoją działalnością apostolską zasłużył na tytuł „apostoła Niemiec”, których jest patronem.

3 czerwca, Wspomnienie św. Karola Lwangi i Towarzyszy, męczenników

Karol Lwanga i jego towarzysze żyli w drugiej połowie XIX w. w Ugandzie (Afryka).

Od 1877r. pracowali w tym kraju misjonarze anglikańscy, a od 1879r. katoliccy – ojcowie biali, którzy zostali wysłani przez algierskiego kardynała Lawigerie. Szybko pozyskali oni uznanie na dworze królewskim, nawracając wielu na wiarę katolicką, tak że liczba wyznawców Chrystusa wzrosła do kilkunastu tysięcy.

Jednakże król Ugandy Mutesa I, nie chcąc rezygnować ze swoich licznych żon, przeszedł na islam. Od tej pory zaczęły się prześladowania chrześcijan. Misjonarze anglikańscy i katoliccy musieli opuścić Ugandę, jednakże nadal wspomagali oni młodych ugandyjskich chrześcijan.

W 1884r. zmarł król Mutesa I, a rządy krajem objął jego syn Mwanga I, który wypowiedział otwartą walkę wszystkim chrześcijanom przebywającym na terenie Ugandy. Pierwsze prześladowanie dotknęło misję anglikańską – zginęło 40 misjonarzy oraz biskup Hannigton, który został zamordowany 29 października 1885r. W tym czasie na katolicyzm nawróciła się grupa dworzan królewskich, a wśród nich Karol Lwanga – wódz plemienia Nagweya i przełożony królewskich paziów.

Urodził się on ok. 1860r. w Buddu (Singo). Gdy miał 20 lat, dzięki wujowi dowiedział się o misjonarzach. Z czasem poznał ich i uczestniczył w katechezach, a 15 września 1885r. przyjął chrzest. Od tej pory stał się gorliwym apostołem w swoim środowisku.

Kilka miesięcy potem został pojmany i osadzony w więzieniu, gdzie zdołał nawrócić i ochrzcić kilku współwięźniów. Razem z towarzyszami wielokrotnie stawał przed królem, który usiłował nakłonić ich do wyrzeczenia się wiary. Oni jednak trwali mężnie przy Chrystusie, a Karol podtrzymywał ich na duchu. W końcu król skazał ich na śmierć.

Karol Lwanga wraz z towarzyszami zginął 3 czerwca 1886r. w Namugongo. Według relacji świadków przebaczył swoim oprawcom, a innych zachęcał do wytrwania w wierze.

Łącznie w latach 1885-1887 w Ugandzie poniosło śmierć męczeńską ok. 150 katolików i 40 anglikanów.

Karol Lwanga i jego 21 towarzyszy męczenników zostało beatyfikowanych 6 czerwca 1920r., a kanonizowanych 18 października 1964r. W 1934r. papież Pius XI ogłosił Karola Lwangę patronem młodzieży i Akcji Katolickiej w Afryce.

31 maja, Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny

Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny powstało w zakonie franciszkańskim z inspiracji św. Bonawentury w 1263r.

Kiedy powstała wielka schizma na Zachodzie, papież Bonifacy IX w 1389r. rozszerzył je na cały Kościół, aby uprosić za przyczyną Maryi jedność w Kościele. Zatwierdził je sobór w Bazylei w 1441r. Do 1969r. obchodzono je 2 lipca, czyli w dzień po zakończeniu oktawy Narodzenia św. Jana. Obecnie obchodzi się je 31 maja, pomiędzy uroczystościami Zwiastowania Pańskiego (25 marca) i Narodzenia św. Jana Chrzciciela (24 czerwca).

Święto to upamiętnia przede wszystkim spotkanie Mesjasza z Jego poprzednikiem – Janem Chrzcicielem, a także spotkanie ich matek. Dokładny opis Nawiedzenia zostawił nam w swojej Ewangelii św. Łukasz (Łk 1, 39-56).

Według tradycji miało ono miejsce w Ain Karim, około 7 km na zachód od Jerozolimy.Maryja prawdopodobnie odbyła całą drogę z Nazaretu do Ain Karim (ok. 150 km) pieszo. Być może przyłączyła się do jakiejś pielgrzymki, idącej do Jerozolimy.

Pragnęła odwiedzić Elżbietę, aby pomóc jej gdy będzie rodzić syna oraz podzielić się z nią wiadomością o Zwiastowaniu. Maryja po przybyciu ze zdziwieniem odkryła, że Elżbieta już wszystko wie, nawet zwraca się do niej słowami anioła: „Błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Elżbieta wyraziła uznanie dla Maryi, że zawierzyła słowom archanioła Gabriela oraz stwierdziła, że na dźwięk słowa Maryi poruszyło się w łonie jej dziecię. Pisarze kościelni są przekonani, że był to akt powitania Chrystusa przez św. Jana Chrziciela i że w tym właśnie momencie Jan został uwolniony od grzechu pierworodnego i napełniony Duchem Świętym.

Tajemnicę Nawiedzenia rozważamy w części radosnej modlitwy różańcowej.

Matka Boża Nawiedzenia jest główną patronką zakonu wizytek, czyli sióstr nawiedzenia, które w 1610r. założył św. Franciszek Salezy razem ze św. Joanną de Chantal.

29 maja, Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, zakonnicy

Julia Maria Ledóchowska urodziła się w wielodzietnej rodzinie hrabiowskiej 17 kwietnia 1865r. w Loosdorf koło Wiednia. Jej siostra Maria Teresa Ledóchowska, nazywana matką czarnej Afryki, założyła zgromadzenie sióstr klawerianek i została beatyfikowana w 1975r. Jej brat Włodzimierz Ledóchowski był jezuitą.

W 1883r. przybyła wraz z rodziną do nabytego przez ojca majątku w Lipnicy Murowanej koło Bochni. Mając 21 lat wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie, gdzie przyjęła zakonne imię Maria Urszula. Wyróżniała się gorliwością w modlitwie i umartwieniach.

W nowicjacie odkryła powołanie do wychowania młodzieży i opieki nad nią. Pierwszą profesję zakonną złożyła 28 kwietnia 1889r. Następnie pracowała w krakowskim internacie sióstr. W 1904r. jako przełożona domu kierowała internatem. Dwa lata później założyła pierwszy na ziemiach polskich internat dla studentek szkół wyższych. W 1907r. z dwiema siostrami w świeckim stroju wyjechała do pracy dydaktycznej w Petersburgu, gdzie objęła kierownictwo zaniedbanego polskiego internatu i liceum św. Katarzyny. Już w rok później została założona w Petersburgu autonomiczna placówka urszulańska.

Następnie przeniosła się do Finlandii, gdzie otworzyła gimnazjum dla dziewcząt. Podczas I wojny światowej apostołowała w krajach skandynawskich, wygłaszając odczyty o Polsce, organizowała pomoc dla osieroconych polskich dzieci. Jednocześnie rozrastał się nowicjat i dom zakonny w Szwecji. Pod koniec wojny przeniosła go do Danii, gdzie założyła również szkołę i dom opieki dla dzieci polskich.

W 1920r. wróciła do Polski. Osiedliła się w Pniewach koło Poznania, gdzie założyła zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, zwane urszulankami szarymi, zatwierdzone przez papieża 7 czerwca 1920r. Matka Urszula wiele podróżowała, wizytowała poszczególne domy, kształtowała w siostrach ducha ewangelicznej radosnej służby. Zmarła 29 maja 1939r. w Rzymie.

Została beatyfikowana 20 czerwca 1983r., a kanonizowana 18 maja 2003r.

26 maja, Wspomnienie św. Filipa Neri, prezbitera

Filip Romulus Neri urodził się 21 lipca 1515r. we Florencji (Włochy).

Na jego duchowy rozwój w pierwszym okresie życia wielki wpływ wywarli florenccy dominikanie. Po przedwczesnej śmierci matki i starszego brata, mając 17 lat udał się do swojego bezdzietnego stryja w San Germano (dziś miasto Cassino) pod Monte Cassino, by przygotowywać się do zawodu kupca i odziedziczyć po nim znaczną fortunę. Podczas pobytu u stryja odwiedzał zakon benedyktynów na wzgórzu Monte Cassino, a szczególnie bliską jego sercu stała się dewiza benedyktyńska: „Nic nie przekładać ponad miłość do Chrystusa”.

Wkrótce zrezygnował z kupieckiej kariery, zrzekł się majątku i udał się do Rzymu, gdzie rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne. Jednocześnie pracował jako wychowawca dwóch synów w domu zamożnego florentczyka. Prowadził życie modlitwy i umartwienia, często modlił się w katakumbach św. Sebastiana. Odwiedzał także szpitale, gdzie pomagał chorym i potrzebującym pomocy.

Z czasem zaczął próbować leczyć także ich okaleczone dusze. Przerwał studia, aby cały swój czas poświęcić chorym i opowiadać im o miłości i miłosierdziu Bożym. Dzięki temu mógł rozszerzyć swoje apostolstwo na ulice i place, pójść do warsztatów i składów handlowych. Był jednym ze współzałożycieli Bractwa Trójcy Świętej dla opieki nad pielgrzymami i przytułkami dla chorych, które powstało w Rzymie w 1548r.

Idąc za radą, a raczej nakazem swego spowiednika w 1551r., w wieku 36 lat przyjął święcenia kapłańskie. Szybko stał się spowiednikiem i kierownikiem duchowym wielu mieszkańców Rzymu.

Praktyka konfesjonału przekonała go o katastrofalnie niskim poziomie wiedzy religijnej penitentów, dlatego zajął się ich religijnym dokształcaniem. Zaczął od kilku słuchaczy, których zgromadził w swoim mieszkaniu. Tak zostały zapoczątkowane zgromadzenia oratoryjne, które po kilku latach liczyły kilkanaście tysięcy uczestników. Oratorium było nowym sposobem modlitwy i życia chrześcijańskiego: mówiło się prosto – nie z ambony, ale w sposób „familiarny”, czytało się i rozważało Pismo św., żywoty świętych, pisma o tematyce ascetyczno-duchowej. Normalną praktyką było udzielanie głosu osobom świeckim, dzięki czemu mogli oni poczuć się potrzebni w Kościele. To budziło w nich zainteresowanie problemami Kościoła i ducha apostolskiego. Systematyczne wykłady z historii Kościoła prowadził późniejszy historyk i kardynał Cezary Baroniusz.

Osoby, które w spotkaniach urządzanych przez Filipa dopatrywały się niebezpieczeństwa, oskarżyły go, że sprzyja „nowinkom” niebezpiecznym dla wiary oraz tworzy sektę. Spowodowało to, że surowy papież Paweł IV zakazał Filipowi na pewien czas prowadzenia swojej działalności, a nawet na piętnaście dni odebrał mu prawo do spowiadania. Wkrótce jednak wszystko szczęśliwie się wyjaśniło, a papieże darzyli go zaufaniem, a nawet przyjaźnią.

Kiedy ćwiczenia oratoryjne objęły cały Rzym, Filip zorganizował grupę stałych współpracowników, a niektórych z nich przeznaczył do kapłaństwa. Stworzyli oni wspólnotę życia, która później dała początek nowemu zgromadzeniu, zwanemu oratorianami lub filipinami, które w 1575r. zatwierdził papież.

W uznaniu jego zasług, papież Grzegorz XIII chciał obdarzyć Filipa godnością kardynała, jednak ten jej nie przyjął. Ostatnie lata życia przeznaczył na pracę w konfesjonale i na rozmowy z przyjaciółmi do grona których należeli m.in.: św. Kamil de Lellis, św. Feliks z Cantalice, św. Jan Leonardi, św. Franciszek Salezy oraz św. Ignacy Loyola. Zmarł 26 maja 1595r. mając 80 lat.

Został beatyfikowany 11 maja 1610r., a kanonizowany 12 marca 1622 r.

24 maja, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych

Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa.

Kiedy tylko zaczął rozwijać się kult Maryi Matki Zbawiciela, wierni zaczęli uciekać się do niej we wszystkich potrzebach swojego życia. Jako pierwszy w historii Kościoła określił Maryję „Wspomożycielką” św. Efrem – doktor Kościoła, diakon i poeta syryjski z IV w., który pisał, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola i doktor Kościoła pisał, że Maryja jest „nieustanną i potężną Wspomożycielką”.

Do rozpowszechnienia się kultu Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych przyczyniło się kilka wydarzeń. Po pierwsze — zwycięstwo wojsk chrześcijańskich nad flotą turecką w bitwie pod Lepanto (7 października 1571r.), na pamiątkę którego papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie „Wspomożenie wiernych, módl się za nami”. Po drugie — zwycięstwo w bitwie pod Wiedniem (12 września 1683r.).

Jako podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo, papież bł. Innocenty XI w 1684r. zatwierdził w Monachium, przy kościele św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, a król Jan III Sobieski ufundował jako wotum dziękczynne figurę Matki Boskiej Pasawskiej, która do dzisiaj stoi przy Krakowskim Przedmieściu, niedaleko Placu Zamkowego. Figura ta jest kopią figury znajdującej się w pierwszym kościele pod wezwaniem Maryi Wspomożycielki, który powstał w 1624r. w Pasawie (Bawaria, Niemcy).

Po trzecie — uwolnienie z rąk Napoleona papieża Piusa VII (24 maja 1814), który rok później ustanowił dla Rzymu i państwa kościelnego święto Maryi Wspomożycielki Wiernych jako wotum dziękczynne za opiekę Matki Bożej nad Kościołem.

Duży wkład w rozwój jej kultu wniósł św. Jan Boscko oraz założone przez niego zakony: Salezjanie oraz Zgromadzenie sióstr Córek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. św Jan zdawał sobie dobrze sprawę, że każdy z nas ma swoje troski i potrzeby, że walka toczy się nie tylko na wielkich frontach, ale także o każdą duszę nieśmiertelną. Dlatego szczególnie akcentował naukę, że Maryja jest pośredniczką łaski i szafarką Bożych darów.

Na jego zamówienie artysta Tomasz Lorenzone namalował obraz Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych (1867r.) dla budowanego przez Jana Bosco kościoła w Turynie pod tym właśnie wezwaniem. Wizerunek ten stał się drugim typem obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych obok obrazu Matki Boskiej Pasawskiej autorstwa Łukasza Cranacha Starszego. Ponadto Św. Jan Bosco ustanowił Matkę Bożą Wspomożycielkę główną Patronką wszystkich swoich dzieł.

Wielkimi czcicielami Matki Bożej Wspomożycielki byli również dwaj Prymasi Polski: salezjanin kard. August Hlond oraz kard. Stefan Wyszyński. W 1959r. na prośbę biskupów polskich wspomnienie Maryi Wspomożycielki Wiernych zostało wprowadzone w Kościele polskim, tak aby wyrazić jej hołd wdzięczności jako szczególnej patronce i opiekunce narodu polskiego oraz zachęcić wiernych do tym większej miłości i ufności ku niej.

Polskie sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych zostało ustanowione w 2013r. w salezjańskiej parafii w Rumii na Kaszubach.

22 maja, Wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy

Małgorzata Lotti (wł. Margherita, Rita jest zdrobnieniem tego imienia) urodziła się ok. 1380r. w rodzinie Antoniego i Amaty Lotti, ubogich górali w Rocca Porena, niedaleko Cascii (Umbria, Włochy).

Była jedynaczką – według podania miała być dzieckiem wymodlonym przez pobożnych rodziców. W wieku dwunastu lat została wydana za mąż za Paula Manciniego. Miała dwóch synów (Jakuba Antoniego i Pawła Marię), którzy odziedziczyli charakter po ojcu i sprawiali matce kłopoty wychowawcze.

Jej małżeństwo było bardzo nieudane. Jej mąż był porywczy i brutalny. Przysporzył jej wiele cierpienia, które cierpliwie znosiła. Za jej sprawą pod koniec życia poprawił swój charakter. Zginął zabity w porachunkach zwaśnionych rodów.

Jej synowie planowali pomścić śmierć ojca zgodnie z włoskim prawem wendety. Rita nie chciała, aby stali się zabójcami, dlatego prosiła Boga, aby do tego nie dopuścił, nawet gdyby miał zabrać ich z tego świata. Niedługo potem obaj młodzieńcy zmarli podczas epidemii. Po ich śmierci Rita chciała wstąpić do zgromadzenia augustianek w Cascii. Jej prośba została jednak odrzucona przez zakon, ponieważ Rita była kojarzona z trwającym wciąż sporem między dwiema rodzinami.

Postawiono jej pozornie niewykonalny warunek, że zostanie przyjęta gdy doprowadzi do pełnego pojednania i zakończenia tego sporu. Udało jej się tego dokonać i w wieku 36 lat wstąpiła do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascii. Ponieważ była analfabetką, została przyjęta do sióstr „konwersek”, których zadaniem była codzienna posługa w klasztorze.

Miała szczególne nabożeństwo do męki Pańskiej. Widziano ją nieraz, jak leżała krzyżem, zalana łzami. Kiedy pewnego dnia słuchała kazania o męce Chrystusa, prosiła gorąco Pana Jezusa, by dał jej zakosztować męki chociaż jednego ciernia, który ranił Jego przenajświętszą głowę. Jej prośba została wysłuchana. W czasie modlitwy poczuła nagle w głowie silne ukłucie. Na tym miejscu wytworzyła się bolesna rana, która zadawała jej nieznośne cierpienia przez 15 lat (aż do śmierci).

W całym swoim życiu odznaczała się posłuszeństwem, duchem modlitwy i cierpliwości. Zmarła na gruźlicę 22 maja 1457r. w Cascii.

Przy jej grobie działy się liczne cuda, dlatego kościół w Cascii, w którym została pochowana, stał się miejscem wielu pielgrzymek. Papież Urban VIII zatwierdził jej kult w 1628r. Jej uroczysta kanonizacja odbyła się 24 maja 1900r.

Św. Rita jest patronką w sprawach trudnych i beznadziejnych. W Polsce szczególnym miejscem jej kultu jest klasztor sióstr augustianek w Krakowie, gdzie w kościele św. Katarzyny przechowywane są jej relikwie.

16 maja, Uroczystość św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika

Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził z bardzo przywiązanej do religii katolickiej szlacheckiej rodziny. W latach 1606-1611 uczęszczał do jednej ze szkół jezuickich, prawdopodobnie w Wilnie, gdzie nauczył się m.in. sztuki wymowy i języka greckiego.

31 lipca 1611, w wieku 20 lat, wstąpił do zakonu jezuitów. Po dwóch latach nowicjatu złożył pierwsze śluby (1613), a następnie studiował filozofię na Akademii Wileńskiej (1613-1616). Ówczesnym zwyczajem jako kleryk został przeznaczony do pracy pedagogicznej w kolegiach jezuickich najpierw w Brunsberdze (Braniewie), w stolicy Warmii, a potem w Pułtusku.

W 1618 powrócił na Akademię Wileńską, aby kontynuować studia teologiczne, które ukończył przyjmując 12 marca 1622 święcenia kapłańskie. Rok później został dopuszczony do tak zwanej „trzeciej probacji” w Nieświeżu. Przez następne lata był rektorem kościoła w Nieświeżu i Wilnie, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym, prefektem bursy dla ubogiej młodzieży w Nieświeżu, kierował Sodalicją Mariańską mieszczan (1624-1630), prowadził konferencje z Pisma świętego i dogmatyki i był przełożonym nowo założonego domu zakonnego w Bobrujsku (1630-1633). Poza tym pracował także w Połocku, Warszawie, Łomży i Pińsku.

Jako misjonarz, ks. Andrzej obchodził zaniedbane wioski od domu do domu i nauczał, chrzcił, łączył sakramentem pary małżeńskie, wielu grzeszników skłonił do spowiedzi. Był niezmordowany w głoszeniu kazań i w spowiadaniu. Nazywano go apostołem Pińszczyzny i Polesia oraz nadano przydomek „łowca dusz — duszochwat”.

Pod wpływem jego kazań wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm. Jego gorliwość w pracy duszpasterskiej była powodem wrogości chrześcijan wyznania prawosławnego. W czasie wojen kozackich przerodziła się ona w nienawiść i doprowadziła do jego męczeńskiej śmierci.

Gdy w maju 1657 Pińsk zajęli Kozacy, ks. Andrzej musiał uciekać z miasta i ukrywać się w okolicznych wioskach. Schronił się w Janowie, odległym od Pińska o ok. 30 km, a następnie we wsi Peredił. Gdy jej mieszkańcy dowiedzieli się, że jest poszukiwany, poprosili ks. Andrzeja, by uciekał. Użyczonym wozem udało mu się dojechać do wsi Mogilno, gdzie napotkał oddział Kozaków.

Został ujęty, był długo i na różne sposoby torturowany. Zginął śmiercią męczeńską 16 maja 165. Jego ciało przeniesiono do miejscowego kościoła, a potem jezuici przenieśli je do Pińska i pochowali w podziemiach kościoła klasztornego. Po latach zapomniano o miejscu jego pochówku.

16 kwietnia 1702 ks. Andrzej ukazał się rektorowi kolegium pińskiego i wskazał, gdzie w krypcie kościoła jest jego grób. Ciało znaleziono nietknięte, mimo że spoczywało w wilgotnej ziemi. Ponieważ za jego przyczyną zaczęły mnożyć się łaski i cuda, w 1712 podjęto starania o jego beatyfikację.

Niestety kasata zakonu jezuitów, wojny, a potem rozbiory przerwały je na długie lata. W 1819 w Wilnie ks. Andrzej ukazał się dominikaninowi o. Korzenieckiemu, któremu przepowiedział wskrzeszenie Polski (będącej wówczas pod zaborami) i to, że zostanie jej patronem. Zanim te zapowiedzi się spełniły, udało się doprowadzić do jego beatyfikacji, która odbyła się 30 października 1853.

Natomiast 17 kwietnia 1938, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, został on uroczyście kanonizowany przez papieża Piusa XI. W tym samym roku jego relikwie zostały przewiezione z Rzymu do Polski i umieszczone w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Znajdują się tam po dzień dzisiejszy.

16 maja 2002 ks. kard. Józef Glemp podczas Mszy świętej w Warszawie w sanktuarium narodowym wzniesionym ku czci św. Andrzeja Boboli uroczyście ogłosił go patronem Polski.

14 maja, Święto św. Macieja Apostoła

Św. Maciej został dołączony do grona Apostołów na miejsce Judasza, który zdradził Jezusa, a potem popełnił samobójstwo.

Jak podają Dzieje Apostolskie, wybrano go z grona tych, którzy towarzyszyli Jezusowi i Apostołom „przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba” (Dz 1,21-22). Nie był to jednak wybór przypadkowy, ale dokonany przy interwencji Ducha Świętego. Po wspólnej modlitwie dwóm kandydatom dano losy, a „los padł na Macieja”, któremu udzielono święceń biskupich i władzy apostolskiej przez nałożenie rąk.

Poza powyższym opisem jego powołania nie mamy o nim żadnych pewnych informacji. Tradycja Kościoła mówi, że miał on głosić Ewangelię najpierw w Judei, a potem w Etiopii i Kolchidzie. Śmierć męczeńską miał ponieść w Jerozolimie poprzez ukamienowanie. Klemens Aleksandryjski (zm. 215r.), najbliższy czasom św. Macieja podaje, że zmarł on śmiercią naturalną ok. 50r.

13 maja, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej wiąże się z objawieniami Matki Bożej w Fatimie w Portugalii, które miały miejsce od 13 maja do 13 października 1917r.

Matka Boża ukazała się tam trójce pastuszków: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji. Jednak zanim Maryja objawiła się dzieciom, w 1916r. trzykrotnie ukazał się im anioł, aby przygotować je na to cudowne spotkanie. Podczas pierwszego objawienia anioł rzekł im: „Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju”, podczas drugiego wezwał dzieci do składania ofiar ze swych codziennych cierpień i trudności, a w trakcie trzeciego uczył je modlitwy uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz udzielił im Komunii Świętej.

Matka Boża po raz pierwszy ukazała się dzieciom 13 maja 1917r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Od tej pory objawienia odbywały się regularnie co miesiąc:

  • 13 czerwca Matka Najświętsza ponowiła prośbę o odmawianie Różańca. Obiecała wkrótce zabrać do nieba Franciszka i Hiacyntę. Natomiast Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była bardziej znana i kochana oraz aby ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską.
  • 13 lipca Matka Boża ukazała dzieciom wizję piekła i rolę nabożeństwa do Niepokalanego Serca oraz przedstawiła tajemniczą wizję, która pozostawała ukryta do 2000 r. jako tak zwana trzecia część tajemnicy fatimskiej.
  • 13 sierpnia objawienia nie było z powodu aresztowania dzieci. Matka Boża ukazała się wyjątkowo 19 sierpnia. Prosiła o Różaniec i ofiary wynagradzające za grzeszników idących do piekła. Zapowiedziała, że w październiku uczyni wielki cud.
  • 13 września Maryja zapewniła, że Bóg jest zadowolony z modlitw i ofiar składanych przez dzieci.
  • 13 października Matka Najświętsza tak jak obiecała w maju powiedziała kim jest i czego pragnie: „Jestem Matką Boską Różańcową. (…) Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają różaniec i pokutują za grzechy”. Na znak prawdziwości swych objawień uczyniła cud słońca, który oglądało blisko sto tysięcy ludzi.

Podczas objawienia w dniu 13 lipca Matka Boża ukazała dzieciom wizje, które składają się na tzw. trzy części tajemnicy fatimskiej. Przekazała je władzy Kościelnej siostra Łucja:

A więc tajemnica składa się z trzech odmiennych części. Z tych dwie teraz wyjawię.

Pierwszą więc była wizja piekła.

Pani Nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi; widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle, czarne lub brunatne, mające ludzką postać, pływające w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu, padając na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, pozbawione ciężaru i równowagi, wśród bolesnego wycia i jęków rozpaczy, tak że byliśmy przerażeni i drżeliśmy ze strachu.

Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt, lecz i one były przejrzyste i czarne. Ten widok trwał tylko chwilę. Dzięki niech będą naszej dobrej Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia.

Następnie podnieśliśmy oczy ku naszej Pani, która nam powiedziała z dobrocią i ze smutkiem: „Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju”

(pierwsza i druga część tajemnicy w wersji przedstawionej przez siostrę Łucję w trzecim wspomnieniu z 31 sierpnia 1941r., przeznaczonym dla biskupa Leirii-Fatimy).

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: „coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim” Biskupa odzianego w Biel „mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty”. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bóli i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

Pierwsze dwie części tajemnicy ujawniono już kilkadziesiąt lat temu. Ostatnią, trzecią część, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, przedstawił światu św. Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000r.

Objawienia fatimskie miały charakter prywatny, jednak zostały uznane przez Kościół za zgodne z nauczaniem Chrystusa.

Matka Boża Fatimska cieszy się wielką czcią ze strony papieży. Papież Pius XII w 1942r., w 25 rocznicę jej cudownych objawień poświęcił świat Jej Niepokalanemu Sercu. Ćwierć wieku później (1967r.) do Fatimy przybył papież Paweł VI. Święty Jan Paweł II uważał, że to właśnie Matka Boża Fatimska uratowała mu życie po zamachu na placu św. Piotra w Rzymie (13 maja 1981r.) i polecił, aby w koronie jej figury umieścić kulę, którą został postrzelony. Do portugalskiego sanktuarium pielgrzymował aż trzykrotnie (w 1982, 1991 i 2000r.). Podczas wizyty w 2000r. w Fatimie dokonał beatyfikacji dwójki świadków objawień: Hiacynty i Franciszka. W 2010r. sanktuarium Matki Bożej odwiedził papież Benedykt XVI.

8 maja, Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego Patrona Polski

Stanisław urodził się w Szczepanowie około 1030 roku.

Studiował prawdopodobnie w klasztorze benedyktyńskim w Tyńcu, a następnie za granicą w szkole katedralnej w Liege (Belgia) lub w Paryżu. Święcenia kapłańskie otrzymał około roku 1060. Biskup Lambert Suła mianował Stanisława kanonikiem katedry krakowskiej, a po jego śmierci (1070) Stanisław został wybrany jego następcą.

Dał się poznać jako pasterz gorliwy, ale i bezkompromisowy. Dzięki poparciu króla Bolesława Śmiałego wyjednał u papieża Grzegorza VII wskrzeszenie metropolii gnieźnieńskiej. Ponieważ król nieustannie brał udział w zbrojnych wyprawach, w kraju szerzył się rozbój i wiarołomstwo żon, a przez to rozbicie małżeństw i zamęt.

Gdy król w czasie wyprawy na Ruś przedłużał swój pobyt w Kijowie, mimo że rycerze błagali go, aby powracał do kraju, rycerze zaczęli go potajemnie opuszczać. Kiedy Bolesław wrócił do kraju, zaczął się okrutnie na nich mścić. Wtedy Stanisław jako jedyny miał odwagę upomnieć króla.

Ponieważ ten nic sobie z upomnienia nie czynił i dalej szalał, biskup rzucił na niego klątwę, tzn. wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych. Król uznał Stanisława za buntownika i skazał go na śmierć.

11 kwietnia 1079 Stanisław zginął w czasie odprawiania Mszy świętej w kościele na Skałce z rąk wojów lub — jak podaje Wincenty Kadłubek — z rąk samego króla. Duchowni ze czcią pochowali go w kościele św. Michała na Skałce a cały naród stanął przeciwko królowi. Opuszczony przez wszystkich, Bolesław musiał udać się na banicję, gdzie zmarł około 1081 roku, na Węgrzech. Dwa ostatnie lata król miał spędzić na ostrej pokucie w klasztorze benedyktyńskim w Osjaku, gdzie też miał być pochowany.

W 1088 przeniesiono relikwie św. Stanisława do katedry krakowskiej. Jego kult istniał od dawna. W wiekach XIII i XIV odegrał ważną rolę historyczną jako czynnik kształtowania się myśli o zjednoczeniu Polski. Wierzono, że w ten sam sposób – jak ciało św. Stanisława – połączy się i zjednoczy podzielone wówczas na księstwa dzielnicowe Królestwo Polskie. 8 września 1253 w kościele świętego Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał kanonizacji Stanisława.