Modlitwa Różańcowa w październiku

Koło Żywego Różańca w naszej parafii →

Różaniec jest moją modlitwą,

czyli rozmową z Panem Bogiem – powiedział ksiądz Sebastian Łagódka, student na UKSW.  Pomimo tego, że różaniec zaczęto odmawiać już w XII wieku, to przetrwał on do chwili obecnej. Dla niektórych ta modlitwa jest cennym skarbem. Zapewne każdy z nas może dać świadectwo o swoim różańcu.

Siostra Lucyna Sołoducha ze Zgromadzenia Sióstr Eucharystek wspomina, że codziennie gdy szła się uczyć,to różaniec towarzyszył jej w drodze. Zanim nauczyła się odmawiać te modlitwę, to w domu przed obrazem Częstochowskim klękała i modliła się własnymi słowami. Takie były początki spotkania siostry Lucyny z różańcem. Teraz, gdy jest już przeszło 52lata po ślubach wieczystych jest w stanie codziennie odmówić 4 części różańca. Różaniec powinien być ceniony, nie tylko przez osoby duchowne ale również przez świeckich – dodaje moja rozmówczyni. Ważną tajemnicą różańcową dla siostry jest Ustanowienie Eucharystii. W czasie rozmowy, siostra trzyma bardzo ważny dla niej różaniec. Otrzymała go po zmarłej siostrze Jadwińce, która nie chciała, by wkładano go wraz z krzyżem do trumny. Siostra Lucyna modląc się, wspomina tę zmarłą.

Dla księdza Sebastiana modlitwa różańcowa jest praktycznym pokazywaniem czy potrafi ufać Panu Bogu. Wiąże się ona również z chodzeniem na pielgrzymki. Nie ukrywa, że postać Matki Bożej jest mu bliska.  Modlitwa różańcowa wymaga pewnego wysiłku, poświęcenia czasu, ale według mojego rozmówcy, warto wszystko zostawić na półgodziny i iść na nabożeństwo do kościoła. Ważnym miejscem dla księdza Sebastiana jest Częstochowa,gdzie może zregenerować swoje siły fizyczne i duchowe. Różaniec który mi pokazuje jest od sióstr karmelitanek z Poznania. Jest zwykły, prosty, nie urozmaicony – zwykły drewniany.

Pani Halina Bieżońska nie rozstaje się z różańcem od lat najmłodszych. Wspomina,że każdy z rodziny miał swój różaniec, który był dla nich ostoją. Teraz jest dla niej przyjacielem, z którym może sobie porozmawiać, szczególnie gdy odeszła jej mama. Pani Halina pokazuje mi dwa różańce: jeden kupiła sobie po tym,jak ukruszyło się jej ziarenko, a drugi dostała od kuzynki, która była w Medjugorje. Nawet wtedy, gdy idzie na miasto nie rozstaje się z różańcem, trzyma go w ręku i przekręca paciorki za dusze rodziców, rodzinę, najbliższych. Modlitwa różańcowa jest dla niej bliska i wyjątkowa.

Maryja zachęca nas byśmy odmawiali różaniec. W tym ostatnim tygodniu października postarajmy się znaleźć czas na tę modlitwę, podczas której możemy wyprosić wiele łask dla naszych najbliższych.

Marcin Olszak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *